PORT PC we współpracy z Markiem Miara prezentuje blog: Seria w 18 częściach – „POMPY CIEPŁA: ODPOWIEDZI NA NURTUJĄCE CIĘ PYTANIA”
Blog Marka Miary: Seria w 18 częściach – „POMPY CIEPŁA: ODPOWIEDZI NA NURTUJĄCE CIĘ PYTANIA” część 1.
Poza debatą: co pompa ciepła naprawdę oznacza dla naszego społeczeństwa
Autor: dr inż. Marek Miara. Oryginał opublikowany 28.10.2025 (niem.); wersja polska: 30.07.2026.

W historii ludzkości chyba jeszcze nigdy nie dyskutowano tak intensywnie o technologii grzewczej, jak dziś o pompie ciepła. Szczególnie w Niemczech debata przybrała ogromne rozmiary[1]. Spór wokół tzw. ustawy grzewczej (Heizungsgesetz) z 2023 roku dzielił opinię publiczną i polityków przez wiele miesięcy. W wielu innych krajach sytuacja nie wygląda dużo inaczej. Dyskusja dawno opuściła obszar techniczny i stała się mocno spolaryzowana i upolityczniona. Dlaczego właściwie?
W Polsce spór jeszcze nie osiągnął takiej temperatury, ale ton dyskusji zaostrza się w miarę wzrostu liczby instalacji. Rządowy program Czyste Powietrze przyjął od 2018 roku ponad 1,2 miliona wniosków i wypłacił dotacje o łącznej wartości ponad 14 mld zł, w dużej mierze właśnie na wymianę źródeł ciepła na pompy ciepła[2]. Źródło polskiej debaty jest jednak inne niż w Niemczech: to nie spór ideologiczny o wizję transformacji, lecz efekt nieprawidłowo wykonanych instalacji i nieuczciwych praktyk części firm wykorzystujących mechanizm 100% dofinansowania dla najuboższych beneficjentów, montujących urządzenia bez wcześniejszego audytu czy termomodernizacji budynku, o zaniżonej mocy lub gorszej jakości niż zapisana w umowie. Skala problemu skłoniła NFOŚiGW do wzmożonych kontroli i zgłoszenia ok. 500 firm do prokuratury[3]. Im więcej urządzeń trafia do polskich domów, tym częściej pojawiają się pytania o jakość montażu, inne niż te, które od lat dominują w niemieckiej debacie.
Pompa ciepła sama w sobie jest przecież neutralną technologią, która potrafi ogrzać (i schłodzić) nasze domy. Owszem, potrafi też to, o czym rzadko się mówi: efektywniej suszyć nasze pranie[4], zwiększać zasięg samochodów elektrycznych[5], czynić procesy przemysłowe bardziej efektywnymi i tańszymi[6], czy zaopatrywać w ciepło całe dzielnice miast[7]. Lista nie jest kompletna.
Pompa ciepła wykonuje swoją pracę w większości przypadków za pomocą elektryczności. I w ten sposób docieramy od razu do sedna tego, dlaczego tak wiele mówi się o tej technologii. Ucieleśnia ona jedną z dwóch wizji tego, jak może wyglądać konieczna przebudowa systemu energetycznego, czyli transformacja energetyczna, a wraz z nią transformacja ciepłownictwa.
Dlaczego transformacja energetyczna jest konieczna?
Dzisiejsze zaopatrzenie w energię opiera się w większości na paliwach kopalnych. Musi się to zmienić z co najmniej trzech najważniejszych powodów. W perspektywie długoterminowej najważniejsza jest redukcja emisji CO2, a tym samym ograniczenie wzrostu globalnej temperatury[8]. Dowody na te zależności są naukowo bezsporne[9],[10],[11]. Podobnie jak konsekwencje, które nas czekają, jeśli już w krótkim terminie nic z tym nie zrobimy[12],[13],[14]. Kto twierdzi dziś coś innego, robi to ze świadomej niewiedzy albo dla własnej korzyści.
Drugi powód to ekonomia. Pomijając skutki ekologiczne, wykorzystanie odnawialnych źródeł energii jest po prostu tańsze[15],[16],[17]. Do tego stabilność cen paliw kopalnych jest niepewna[18]. Decyzje polityczne, klęski żywiołowe czy celowe działania mogą zmienić ceny w krótkim czasie, zarówno lokalnie, jak i globalnie. Bolesnym przykładem były zmiany cen w pierwszym roku wojny w Ukrainie[19]. Ten argument dotyczy Polski wprost: nawet przy rekordowo niskim udziale węgla w krajowej produkcji energii elektrycznej w 2025 roku (52,2%, wobec 56,2% rok wcześniej) energetyka wciąż w ponad połowie opiera się na tym surowcu[20], co oznacza silne uzależnienie gospodarki od paliwa o coraz mniej pewnych perspektywach cenowych i malejącym znaczeniu na rynkach globalnych.
Trzeci powód to zależność geopolityczna i związane z nią ryzyko. Zależność od określonych dostawców, niepewne łańcuchy dostaw, bezpieczeństwo energetyczne i odpływ kapitału to tylko niektóre z powiązanych z tym przykładów. Polska zna ten mechanizm z autopsji lepiej niż większość krajów Unii: 27 kwietnia 2022 roku Gazprom całkowicie wstrzymał dostawy gazu w ramach kontraktu jamalskiego, po tym jak PGNiG odmówiło płatności w rublach zgodnie z żądaniem rosyjskiego dekretu[21]. Był to jeden z najbardziej dotkliwych przykładów tego, jak szybko zależność energetyczna od jednego dostawcy może przełożyć się na realne ryzyko bezpieczeństwa państwa.
Jakie technologie napędzają transformację energetyczną?
W skrócie, istnieją dwie drogi realizacji transformacji energetycznej: „droga elektronów” i związana z nią elektryfikacja systemu energetycznego, oraz „droga molekuł”, czyli „power-to-X”, oznaczająca zwiększone wykorzystanie syntetycznych nośników energii. Obie drogi mają swoje uzasadnienie, zalety i wady. Niestety często przedstawia się je jako alternatywy, zamiast oceniać każde podejście osobno, dla konkretnych obszarów zastosowań.
W sektorze ciepłowniczym odpowiedź wydaje się oczywista: w ramach „drogi elektronów” kopalne systemy grzewcze w budynkach zastępowane są pompami ciepła.
Droga syntetycznych nośników energii przewiduje dla zaopatrzenia w ciepło spalanie wodoru. Kusząca jest obietnica: nie musimy się teraz wysilać, a w przyszłości dekarbonizacja niejako sama się dokona, bo zamiast kopalnego gazu będziemy „po prostu” spalać zielony wodór. Liczne badania pokazują jednak, że nie jest to ani „po prostu”, ani tanie. Znany badacz z Oxfordu, profesor Jan Rosenow, podsumował 54 niezależne badania[22]. Wynik nie mógłby być bardziej jednoznaczny: żadne z badań nie wskazuje ogrzewania wodorem jako preferowanego rozwiązania, ponieważ jest ono zarówno mniej efektywne, jak i droższe niż pompa ciepła. Najnowsze opracowanie instytutów Fraunhofer IEG i ISI[23] ponownie nie widzi żadnych szans dla wodoru w ogrzewnictwie.
Warto dodać tu polski kontekst: własny Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu (KPEiK), przyjęty przez Radę Ministrów 8 czerwca 2026 roku, jednoznacznie stawia na tę samą „drogę elektronów” w ciepłownictwie, wskazując elektryfikację systemów grzewczych opartą na pompach ciepła jako priorytet transformacji sektora[24]. Pytanie brzmi więc nie „czy”, lecz „jak szybko i na jak dużą skalę”, a to już zupełnie inna historia, do której za chwilę wrócimy.
Debata
Kiedy odsunąć na bok mity o rzekomych wadach technicznych pompy ciepła, widać wyraźnie, że ożywiona debata o pompach ciepła to spór polityczny. Nie chodzi w nim właściwie o samą technologię, lecz o polityczną wizję transformacji energetycznej. Ta wizja to, mówiąc wprost, próba umożliwienia dalszego wykorzystania paliw kopalnych bez względu na ich konsekwencje.
Nie powinniśmy korzystać z pomp ciepła dlatego, że niektórzy politycy forsują ich stosowanie, ani rezygnować z nich dlatego, że inni nazywają je „zieloną fanaberią”. Powinniśmy korzystać z tej technologii, ponieważ jest ona najlepszym, najszybszym i najtańszym rozwiązaniem dla skutecznej transformacji energetycznej. Bez wątpienia i to rozwiązanie niesie ze sobą wyzwania, jednak alternatywy po prostu nie są lepsze.
Ten spór o wizję widać wyraźnie, gdy zestawimy dwa dokumenty, które latem 2026 roku ukazały się w odstępie zaledwie sześciu tygodni i pokazują, jak różnie da się odpowiedzieć na to samo wyzwanie.
17 lipca Komisja Europejska ogłosiła unijny plan elektryfikacji[25]. Przesłanie jest jednoznaczne: szybsza elektryfikacja ogrzewania, transportu i przemysłu, w tym zastąpienie kotłów na paliwa stałe, w tym gaz ziemny i węgiel, pompami ciepła, ma odtąd być traktowana nie jako opcja, lecz jako filar bezpieczeństwa energetycznego i konkurencyjności całej Unii, mogący przynieść oszczędności rzędu 260 mld euro rocznie na imporcie paliw kopalnych[26]. Cel jest ambitny: do 2030 roku prąd ma odpowiadać za 32% zużywanej w UE energii, a do 2040 roku za 46%, podczas gdy dziś, po dekadzie stagnacji, wskaźnik ten wciąż tkwi na poziomie 23%. Konkretne działania obejmują m.in. przyspieszenie tempa instalacji pomp ciepła do około 4 milionów urządzeń rocznie już w 2030 roku[27].
Sześć tygodni wcześniej, 8 czerwca, polski rząd przyjął zaktualizowany Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu[28]. I tu pojawia się rozdźwięk, którego nie da się przeoczyć: scenariusz, na którym wciąż opiera się dzisiejsza polska polityka, zakłada w 2030 roku zaledwie około 20% udziału prądu w zużyciu energii, czyli wyraźnie poniżej unijnych ambicji. Polska pozostaje jedną z najsłabiej zelektryfikowanych gospodarek Unii jeszcze przez wiele lat[29]. Podobny obraz widać w celach dla energii odnawialnej: krajowy scenariusz bazowy nie dogania ani ogólnego celu wyznaczonego Polsce przez unijną dyrektywę[30], ani celu dla samych budynków[31].
Innymi słowy: podczas gdy Unia Europejska wyraźnie podnosi poprzeczkę dla elektryfikacji ogrzewania, polska polityka wciąż nie sięga nawet po złagodzony cel, jaki sama Unia jej wyznaczyła. Wyższe ambicje pojawiają się dopiero w wariancie zależnym od decyzji, które jeszcze nie zapadły. To pokazuje, że pompa ciepła w Polsce wciąż nie jest traktowana jako oczywisty, główny kierunek transformacji ciepłownictwa, lecz raczej jako opcja, którą można, ale nie trzeba, aktywnie wspierać.
Seria
Tym artykułem rozpoczyna się polska wersja 18-częściowej serii „Pompy ciepła: Twoje pytania, nasze odpowiedzi”, fact-checku, który rzeczowo ocenia popularne argumenty z debaty.
Seria powstaje na bazie ponad 20 lat doświadczenia w badaniach nad pompami ciepła, a jej celem jest zastąpienie spekulacji faktami.
Złożone wyniki badań są w niej tłumaczone na jasne odpowiedzi dotyczące wszystkich tematów, od budynków istniejących po integrację ze sztuczną inteligencją. Ma to stworzyć solidną, niezależną podstawę, która zapewni użytkownikom końcowym pewność decyzji i aktywnie napędzi transformację ciepłownictwa, również w Polsce, gdzie start następuje z nieco innego punktu wyjścia niż w Niemczech.
Autor tekstu przez ponad 20 lat kierował badaniami nad pompami ciepła w Fraunhofer Institute for Solar Energy Systems (Fraunhofer ISE) w Niemczech, gdzie zyskał przydomek „papieża pomp ciepła”[32]. Jest członkiem gremiów normalizacyjnych VDI, zasiada w zarządach Europejskiego Stowarzyszenia Pomp Ciepła (EHPA) i niemieckiego stowarzyszenia chłodnictwa i klimatyzacji DKV, a także jest współzałożycielem Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC).
Najważniejsze przesłania
Pompa ciepła ucieleśnia jedną z dwóch wizji tego, jak może wyglądać konieczna przebudowa systemu energetycznego.
Dzisiejsze zaopatrzenie w energię opiera się w większości na paliwach kopalnych. Musi się to zmienić z co najmniej trzech najważniejszych powodów.
Istnieją dwie drogi realizacji transformacji energetycznej: „droga elektronów” i „droga molekuł”.
W sektorze ciepłowniczym odpowiedź na to, jak przeprowadzić transformację, wydaje się oczywista.
Wynik nie mógłby być bardziej jednoznaczny: żadne z badań nie wskazuje ogrzewania wodorem jako preferowanego rozwiązania.
Powinniśmy korzystać z pomp ciepła nie dlatego, że forsują je niektórzy politycy, ani rezygnować z nich dlatego, że inni nazywają je „zieloną fanaberią”.
Podczas gdy Bruksela podnosi poprzeczkę dla elektryfikacji ogrzewania w całej Unii (32% do 2030 r., 46% do 2040 r.), nawet bardziej ambitny wariant polskiego KPEiK zakłada zaledwie 20,3% w 2030 r. i 26,3% w 2040 r. Pompa ciepła wciąż nie jest u nas traktowana jako oczywisty, główny kierunek transformacji ciepłownictwa.
[1]RedaktionsNetzwerk Deutschland (RND) (2023): Streit um das Heizungsgesetz: Chronologie eines Debakels. [online]. Dostępne pod adresem: https://www.rnd.de/wirtschaft/streit-um-das-heizungsgesetz-chronologie-eines-debakes-SZJ6R6A2UZGCJNZMC325MF446M.html [dostęp: 25.10.2025].
[2]NFOŚiGW: Czyste Powietrze w liczbach (statystyki programu). [online]. Dostępne pod adresem: https://czystepowietrze.gov.pl/efekty-programu/czyste-powietrze-w-liczbach [dostęp: 30.07.2026].
[3]money.pl (2026): Nabici w pompy ciepła. Oszuści wykorzystują rządowy program. [online]. Dostępne pod adresem: https://www.money.pl/gospodarka/nabici-w-pompy-ciepla-oszusci-wykorzystuja-rzadowy-program-6924425853725664a.html; money.pl (2026): „Masowe nadużycia, wręcz oszustwa”. Branża uderza w rządowy program. [online]. Dostępne pod adresem: https://www.money.pl/gospodarka/masowe-naduzycia-wrecz-oszustwa-branza-uderza-w-rzadowy-program-7137135007906432a.html
[4]wissenschaft.de (2019): Wärmepumpentrockner – Energieeffizienz und Einsparpotenzial. [online]. Dostępne pod adresem: https://www.wissenschaft.de/technik-digitales/waermepumpentrockner-energieeffizienz-und-einsparpotenzial/
[5]the windscreen (2025): Elektroauto & Wärmepumpe: Reichweitenoptimierung für E-Mobilität. [online]. Dostępne pod adresem: https://thewindscreen.com/markt/elektroauto-waermepumpe-reichweitenoptimierung-fuer-e-mobilitaet/
[6]Arpagaus, Cordin (2019): Hochtemperatur-Wärmepumpen. Marktübersicht, Stand der Technik und Anwendungspotenziale. VDE Verlag, Berlin. ISBN 978-3-8007-4550-0.
[7]Projektträger Jülich (2024): Reallabor der Energiewende GWP – Großwärmepumpen in deutschen Fernwärmenetzen. [online]. Dostępne pod adresem: https://www.energieforschung.de/projekt/neu-grosswaermepumpen-in-deutschen-fernwaermenetzen/
[8]IPCC (2023): Sections. W: Climate Change 2023: Synthesis Report. Contribution of Working Groups I, II and III to the Sixth Assessment Report of the Intergovernmental Panel on Climate Change [Core Writing Team, H. Lee i J. Romero (red.)]. IPCC, Genewa, s. 35-115. DOI: 10.59327/IPCC/AR6-9789291691647.
[9]Jouzel, J. i in. (2007): Orbital and Millennial Antarctic Climate Variability over the Past 800,000 Years. Science 317, 793-796. DOI: 10.1126/science.1141038; Morice, C. P. i in. (2021): An updated assessment of near-surface temperature change from 1850: the HadCRUT5 data set. Journal of Geophysical Research: Atmospheres, 126, e2019JD032361.
[10]Sachverständigenrat für Umweltfragen (SRU) (2024): Wo stehen wir beim CO₂-Budget? Eine Aktualisierung. Kurzpapier. Berlin. [online]. Dostępne pod adresem: https://www.umweltrat.de/SharedDocs/Downloads/DE/04_Stellungnahmen/2020_2024/2024_03_CO2_Budget.pdf
[11]Urban, M. C. (2024): Climate change extinctions. Science, 386(6727), eadp4461. DOI: 10.1126/science.adp4461.
[12]Jürgens, P., Kaiser, M., Senkpiel, C., Thelen, C., Kost, C. i Henning, H.-M. (2025): Closing the ambition gap: Germany’s energy transition in line with a 1.5°C carbon budget. Climate Policy. DOI: 10.1080/14693062.2025.2506610.
[13]Armstrong McKay, D. I. i in. (2022): Exceeding 1.5°C global warming could trigger multiple climate tipping points. Science, 377(6611), eabn7950. DOI: 10.1126/science.abn7950.
[14]Richardson, K. i in. (2023): Earth beyond six of nine planetary boundaries. Science Advances, 9, eadh2458. DOI: 10.1126/sciadv.adh2458.
[15]Pietzcker, R. i in. (2025): Die Energiewende kosteneffizient gestalten: Szenarien zur Klimaneutralität 2045. Kopernikus-Projekt Ariadne Report, Poczdam. DOI: 10.48485/pik.2025.003.
[16]Luderer, G. i in. (2022): Impact of declining renewable energy costs on electrification in low-emission scenarios. Nature Energy, 7(1), 32-42.
[17]Osman, A. I. i in. (2023): Cost, environmental impact, and resilience of renewable energy under a changing climate: a review. Environmental Chemistry Letters, 21(2), 741-764.
[18]BloombergNEF (2025): New Energy Outlook 2025. [online]. Dostępne pod adresem: https://about.bnef.com/insights/clean-energy/new-energy-outlook/
[19]ZEIT ONLINE (2025): Energiemonitor. Hamburg. [online]. Dostępne pod adresem: https://www.zeit.de/wirtschaft/energiemonitor-strompreis-gaspreis-erneuerbare-energien-ausbau
[20]Forum Energii (2026): Transformacja energetyczna w Polsce. Rocznik 2026: w 2025 r. udział węgla w krajowej produkcji energii elektrycznej spadł do rekordowo niskiego poziomu 52,2% (z 56,2% rok wcześniej). [online]. Dostępne pod adresem: https://wysokienapiecie.pl/krotkie-spiecie/forum-energii-udzia-w-gla-w-produkcji-energii-elektrycznej-spad-do-52-2-w-2025-r/
[21]Biznes PAP (2022): PGNiG SA (27/2022) Wstrzymanie dostaw gazu ziemnego w ramach Kontraktu Jamalskiego, 27.04.2022. [online]. Dostępne pod adresem: https://biznes.pap.pl/wiadomosci/firmy/pgnig-sa-272022-wstrzymanie-dostaw-gazu-ziemnego-w-ramach-kontraktu-jamalskiego
[22]Rosenow, J. (2025): A meta-review of 54 studies on hydrogen heating. Cell Reports Sustainability, 1(1), 100010.
[23]Fraunhofer IEG i ISI (2025): Heizen mit Wasserstoff – Aufwand und Kosten für Haushalte anhand aktueller Daten und Prognosen. Na zlecenie Greenpeace e.V. i Gaswende. [online]. Dostępne pod adresem: https://www.greenpeace.de/publikationen/251014_Studie_Heizen_mit_Wasserstoff_20251013.pdf
[24]Rada Ministrów RP (2026): Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu (aKPEiK), przyjęty 8 czerwca 2026 r. Priorytet elektryfikacji systemów grzewczych opartej na pompach ciepła (zob. m.in. Cel 1.2.2, Redukcja emisji GHG z ciepłownictwa, oraz Obszar 4.3, Sprawiedliwa transformacja).
[25]European Commission (2026): Electrification Action Plan. COM(2026) 595 final. Bruksela, 17.7.2026. Action 1: orientacyjny cel elektryfikacji 32% do 2030 r. i 46% do 2040 r. (udział energii elektrycznej w finalnym zużyciu energii); stagnacja na poziomie 23% od dekady wobec ponad 30% w Chinach, Korei Płd. i Japonii.
[26]European Commission (2026): Electrification Action Plan. COM(2026) 595 final, s. 1. Przyspieszona elektryfikacja mogłaby ograniczyć unijny import gazu o ponad 70% i ropy o ponad 40% do 2040 r., oszczędzając na imporcie paliw kopalnych do ok. 260 mld euro rocznie; wspólne zaangażowanie we wdrożenie elektryfikacji ma też wzmacniać europejskie łańcuchy wartości i tworzyć trwałe miejsca pracy. Na poziomie odbiorców końcowych dokument wprost wymienia zastąpienie gazowych kotłów pompami ciepła jako jeden z filarów tej strategii.
[27]European Commission (2026): Electrification Action Plan. COM(2026) 595 final. Potencjał wzrostu do ok. 100 mln pomp ciepła w budynkach UE (z ok. 30 mln obecnie), bez wskazanej daty (s. 2); KPI (Action 9, s. 15): wzrost tempa instalacji do ok. 4 mln rocznie w 2030 r., z 2,4 mln w 2025 r.
[29]Dusiło, M. (2026): Elektryfikacja dla bezpieczeństwa. Jak ograniczyć zależność Polski od importu? Forum Energii, 17.07.2026. Polska w 2024 r.: 17,4% udziału energii elektrycznej w zużyciu energii (średnia UE: 23,4%); wg analizy KPEiK w scenariuszu WAM: 20,3% w 2030 r. i 26,3% w 2040 r. [online]. Dostępne pod adresem: https://www.forum-energii.eu/elektryfikacja-dla-bezpieczenstwa
[30]Rada Ministrów RP (2026): aKPEiK, Cel 1.1.3 (Wzrost udziału OZE w końcowym zużyciu energii brutto ogółem, cel ogólny): 30% (WEM) / 32% (WAM) w 2030 r. oraz 44% (WEM) / 52% (WAM) w 2040 r., wobec unijnego celu 42,5% wg dyrektywy RED III. Nie mylić ze wskaźnikiem OZE w ciepłownictwie i chłodnictwie (odrębny cel, 31,6% WEM / 36,5% WAM w 2030 r.).
[31]Rada Ministrów RP (2026): aKPEiK, rozdział dot. udziału OZE w zużyciu energii w budynkach: 37,9% (WEM) / 44,2% (WAM) w 2030 r., wobec orientacyjnego celu dla Polski 43,4% i średniej unijnej 49% (art. 15a dyrektywy RED III; Komunikat KE C/2025/2238 z 15.04.2025).
[32]Fraunhofer ISE (2025): Fraunhofer ISE Spin-Off Heat Pumps Watch Provides Neutral Facts About Heat Pumps. [online]. Dostępne pod adresem: https://www.ise.fraunhofer.de/en/press-media/press-releases/2025/fraunhofer-ise-spin-off-heat-pumps-watch-provides-neutral-facts-about-heat-pumps.html; zob. też profil autora: https://www.ise.fraunhofer.de/en/about-us/staff-profiles/miara-marek.html
Blog Marka Miary: Seria w 18 częściach – „POMPY CIEPŁA: ODPOWIEDZI NA NURTUJĄCE CIĘ PYTANIA” część 2.
20 lat badań terenowych dowodzi, że pompy ciepła są efektywne w starych budynkach.
Autor: dr inż. Marek Miara. Oryginał opublikowany 04.11.2025 (niem.); wersja polska: 05.08.2026.

Nic nie przekonuje lepiej niż dobre przykłady i niezależne dowody. Dlatego w ostatnich 20 latach wiele projektów badawczych postawiło sobie za cel zmierzyć, jak pompy ciepła radzą sobie w praktyce, nie w warunkach laboratoryjnych, lecz w rzeczywistych warunkach działania w typowych domach jednorodzinnych. Dzięki temu dysponujemy dziś solidną bazą danych umożliwiającą formułowanie rzetelnych, popartych dowodami wniosków o technologii pomp ciepła w trakcie rzeczywistej eksploatacji.
Największe badania przeprowadzono w Niemczech, Francji, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Austrii i Holandii. Najdłużej, bo od 20 lat, trwa seria badań prowadzona w ramach kolejnych projektów przez instytut Fraunhofer ISE w Niemczech[1][2]. Rekord liczby zbadanych instalacji[3] należy natomiast do projektu obejmującego kilka krajów jednocześnie. Przeanalizowano w nim 1023 pompy ciepła, powietrzne i gruntowe.
Choć poszczególne badania różniły się celami i metodami pomiaru, ich wyniki pozwalają na sformułowanie kilku wspólnych wniosków. Główny wniosek wynikający ze wszystkich projektów jest właściwie jeden. Poprawnie zainstalowane pompy ciepła sprawdzają się dobrze w realnych warunkach działania w terenie.
Efektywność w praktyce
Efektywność pompy ciepła to stosunek dostarczonego ciepła do potrzebnej w tym celu energii elektrycznej. Różnica względem znormalizowanych wartości laboratoryjnych (COP) czy wyliczanych na ich podstawie wartości SCOP (np. wg normy EN 14825) jest zasadnicza. Rzeczywisty roczny współczynnik efektywności SPF (Seasonal Performance Factor) opiera się zawsze na danych zmierzonych w trakcie rzeczywistej pracy pompy ciepła, najczęściej z całego roku pracy instalacji.
Efektywność pomp ciepła powietrze/woda rośnie

Powyższy wykres zestawia porównywalne wyniki sześciu projektów badawczych, które w ciągu ostatnich 20 lat analizowały pompy ciepła powietrze/woda pracujące w budynkach mieszkalnych.
We wszystkich projektach, poza badaniem „St. Gallen / ETH Zürich”, efektywność wyliczano w taki sam sposób. Mierzono ciepło dostarczone przez pompę ciepła na cele ogrzewania pomieszczeń oraz ciepłej wody użytkowej i potrzebną do tych celów energię elektryczną. Następnie odnoszono jedno do drugiego, poprzez podzielenie ilości energii cieplnej przez ilość energii elektrycznej. W badaniu „St. Gallen / ETH Zürich” podejście było inne. W tym przypadku zmierzono rzeczywiste parametry pracy pomp ciepła i na tej podstawie, za pomocą zwalidowanych modeli, wyliczono ich efektywność.
Na wykresie widać średnie wartości efektywności, przedział wyników (skrajne wartości znacznie odstające po obu końcach skali zostały pominięte), liczbę analizowanych instalacji oraz okres, jakiego dotyczy dane badanie. Tylko w badaniu „St. Gallen / ETH Zürich” pompy ciepła pochodziły zarówno z nowych, jak i istniejących budynków. Wszystkie pozostałe badania dotyczyły wyłącznie budynków istniejących, o różnym standardzie energetycznym.
Średnie wartości efektywności wahają się od 2,6 w najstarszym badaniu do 3,7 w badaniu z najnowszymi pompami ciepła, tym samym, które objęło też najwięcej instalacji. Licząc wszystkie 840 zbadanych pomp ciepła razem, średnia wynosi 3,2. Efektywność w terenie wyraźnie rośnie z czasem, z jednym wyjątkiem, jakim jest badanie ADEME[4]. Jednoznacznie świadczy to zarówno o postępie samej technologii, jak i o coraz wyższej jakości projektowania i montażu.
Pompy gruntowe efektywniejsze niż powietrzne
Obok pomp ciepła typu powietrze/woda wszystkie badania obejmowały też pompy ciepła wykorzystujące grunt jako źródło ciepła. Tu jednak zbadano wyraźnie mniej instalacji, co zresztą odzwierciedla rzeczywisty udział tej technologii na poszczególnych rynkach. Wynik jest za to spójny we wszystkich badaniach. Pompy gruntowe osiągają średnią efektywność na poziomie 4,2, czyli o cały punkt wyżej niż instalacje powietrzne. Grunt (najczęściej wykorzystywany za pomocą sond pionowych lub kolektorów poziomych) w chłodnych miesiącach ma po prostu wyższą temperaturę niż powietrze zewnętrzne, więc pompa ciepła ma lepsze warunki do efektywnego działania.
Duży potencjał optymalizacji
We wszystkich badaniach autorzy zwracają uwagę na duży przedział wyników. To sygnał, który można odczytać dwojako. Z jednej strony wskazuje na możliwe usterki i pole do poprawy w instalacjach z najsłabszymi wynikami. Z drugiej strony pokazuje potencjał, który wciąż czeka na wykorzystanie. Niektóre instalacje miały problemy, które da się łatwo naprawić, inne osiągały wyniki wręcz imponujące. Efektywność powyżej 4,5 dla pomp powietrznych i nawet powyżej 6,5 dla gruntowych pokazuje, jak doskonałe wyniki można osiągnąć, gdy instalacja jest dobrze zaprojektowana i skonfigurowana. Część tego rozrzutu wartości efektywności wynika też z samej jakości urządzeń. Pompy ciepła opuszczają fabryki z różnymi parametrami wydajności (wartościami COP), więc różnice w terenie są tylko naturalną konsekwencją.
Nastawy mają decydujące znaczenie
„Największy potencjał poprawy efektywności tkwi w starannym ustawieniu i późniejszym doregulowaniu sterownika ogrzewania”[5][6]. To zdanie, w nieco różnych wariantach, powtarza się właściwie w każdym z analizowanych projektów. Kluczowym parametrem jest tu krzywa grzewcza, czyli ustawienie, które określa, jaką temperaturę zasilania ma zapewniać ogrzewanie przy danej temperaturze na zewnątrz. Jej wpływ da się oszacować liczbowo. Reguła, potwierdzona zarówno pomiarami[7], jak i symulacjami, jest prosta. Obniżenie krzywej grzewczej o 1°C (bez zmiany jej nachylenia) poprawia efektywność instalacji o około 0,1. W przeliczeniu na koszty, dla przeciętnego istniejącego domu w Polsce, daje to oszczędność rzędu 200 PLN rocznie.
Działa to też w drugą stronę. Źle dobrane nastawy oznaczają niższą efektywność i niepotrzebne zużycie prądu. Mogą powodować zbyt częste włączanie i wyłączanie się pompy ciepła, co skraca jej żywotność, a czasem prowadzą nawet do pracy urządzenia poza sezonem grzewczym.
Pompy ciepła sprawdzają się także z grzejnikami
Z przeprowadzonych projektów płynie kolejny wspólny wniosek. Pompy ciepła dobrze sprawdzają się nie tylko z ogrzewaniem podłogowym, ale działają również efektywnie z grzejnikami. Ogólna zasada pozostaje bez zmian. Im niższa temperatura zasilania[8], tym wyższa efektywność. Jednak wiele instalacji z grzejnikami osiągnęło bardzo przyzwoite wyniki efektywności o wartościach 3,0 i wyższych. Powtarzany często mit, że pompa ciepła do efektywnej pracy potrzebuje ogrzewania podłogowego albo działa wyłącznie z nim, po prostu nie jest prawdą.
Budynek może być stary
„Wiek budynku ma niewielkie znaczenie”. To najkrótsze możliwe podsumowanie analiz, które sprawdzały związek między wiekiem budynku a efektywnością. Rok budowy mówi wprawdzie coś o pierwotnym standardzie energetycznym budynku, ale o rzeczywistej efektywności decydują przede wszystkim aktualny stan modernizacji budynku i temperatura zasilania instalacji grzewczej. Badania potwierdzają, że pompy ciepła dobrze radzą sobie także w starszych, niezmodernizowanych budynkach. Obniżenie wymaganej temperatury zasilania (na przykład przez wymianę starych grzejników na tzw. niskotemperaturowe) oraz optymalizacja projektu i hydrauliki instalacji zawsze pomagają podnieść jej efektywność.
Wcześniejsza termomodernizacja budynku jest oczywiście pożądana, ale nie jest warunkiem koniecznym. W zdecydowanej większości przypadków pompy ciepła sprawdzają się także w budynkach nieocieplonych lub ocieplonych tylko częściowo. Liczy się przede wszystkim to, żeby powierzchnia grzejna była dopasowana do strat ciepła budynku tak, by zapewnić mieszkańcom komfort cieplny.
Zdany egzamin podczas mrozów
Pytanie, jak pompy ciepła radzą sobie przy mocnych mrozach, jest ważne nie tylko dla użytkowników (Czy w domu będzie wystarczająco ciepło? Czy nie będzie to zbyt drogie?), ale i dla całego systemu energetycznego (Jaka moc elektryczna będzie wtedy potrzebna? Czy sieć dystrybucyjna to udźwignie?). I na te pytania badania dają jednoznaczną odpowiedź[9].
Najzimniejszy miesiąc w historii projektów Fraunhofer ISE[10] to luty 2021. Średnia temperatura powietrza dla badanych pomp ciepła wyniosła wtedy -3,6°C (dla porównania, w ciągu ostatnich 50 lat Niemcy miały tylko pięć miesięcy ze średnią temperaturą poniżej -3,5°C). Efektywność 17 instalacji (bez trzech najlepszych, zainstalowanych w budynkach w pełni zmodernizowanych) wyniosła w tym okresie 2,3, w przedziale od 1,6 do 2,8. Innymi słowy, nawet przy tak niskich temperaturach z każdej kilowatogodziny prądu pompa ciepła wyciągała z powietrza ponad dwa razy więcej ciepła. Instalacja z najniższą efektywnością pracowała przy najniższej średniej temperaturze -10,2°C. Grzałki elektryczne włączyły się tylko w pięciu instalacjach i zostały uwzględnione w obliczeniach efektywności.
W okresie objętym badaniem ADEME[11] fala mrozów przyszła w styczniu 2024 roku. Przy średniej temperaturze -4°C cała badana próba osiągnęła średnią efektywność 2,0.
Podsumowanie
W potocznej opinii wciąż pokutuje przekonanie, że pompy ciepła nie działają efektywnie przy mrozie, w starych budynkach albo tam, gdzie nie ma ogrzewania podłogowego.
Omówione w artykule badania terenowe, prowadzone pod naukowym nadzorem, jednoznacznie obalają te tezy. Pompy ciepła w budynkach istniejących, mimo wyższych temperatur pracy wynikających ze starych grzejników czy niższego standardu energetycznego, potrafią osiągać wysoką, realną efektywność.
O rzeczywistej efektywności decyduje jednak mniej rodzaj ogrzewania czy rok budowy, a bardziej jakość projektowania i montażu, prawidłowe ustawienie regulacji oraz jak najniższa temperatura zasilania. Wykwalifikowani instalatorzy będą więc nadal odgrywać kluczową rolę, a ich pracę można skutecznie wspierać narzędziami projektowymi i programami serwisowymi oferowanymi przez producentów oraz innych uczestników rynku.
Najważniejsze przesłania
Ze wszystkich badań płynie jeden wspólny wniosek. Pompy ciepła w realnych warunkach pracy sprawdzają się dobrze.
Średnia efektywność (SPF) dla 840 zbadanych pomp ciepła powietrze/woda wynosi 3,2 i rośnie wraz z kolejnymi generacjami urządzeń.
Pompy gruntowe osiągają średnio efektywność 4,2, czyli o cały punkt wyżej niż instalacje powietrzne.
Największy potencjał poprawy efektywności tkwi w starannym ustawieniu i doregulowaniu sterownika, zwłaszcza krzywej grzewczej.
Obniżenie krzywej grzewczej o 1°C poprawia efektywność instalacji o ok. 0,1, co w skali roku daje realne oszczędności na rachunkach.
Mit, że pompa ciepła potrzebuje ogrzewania podłogowego, nie potwierdza się. Wiele instalacji z grzejnikami osiąga efektywność 3,0 i więcej.
Wiek budynku ma niewielkie znaczenie. O efektywności decyduje aktualny stan modernizacji i temperatura zasilania, a nie rok budowy.
Nawet przy silnych mrozach, poniżej -10°C, pompy ciepła z każdej kilowatogodziny prądu wydobywały z powietrza ponad dwukrotnie więcej ciepła.
Pompy ciepła w budynkach istniejących mogą, mimo wyzwań, osiągać wysoką, realną efektywność. Kluczowa jest jakość projektu, montażu i regulacji, a nie rodzaj ogrzewania czy rok budowy.
[1] Miara, M., Günther, D. i in. (2020). Wärmepumpen in Bestandsgebäuden: Ergebnisse aus dem Forschungsprojekt “WPsmart im Bestand” (Abschlussbericht). Fraunhofer-Institut für Solare Energiesysteme ISE.
[2] Günther, D. i in. „WP-QS im Bestand: Entwicklung optimierter Versorgungskonzepte und nachhaltiger Qualitätssicherungsmaßnahmen für Wärmepumpen im EFH-Bestand.” Fraunhofer-Institut für Solare Energiesysteme ISE, Freiburg, Abschlussbericht, Okt. 2025.
[3] Brudermueller, T., Potthoff, U., Fleisch, E., Wortmann, F. i Staake, T. (2025). Estimation of energy efficiency of heat pumps in residential buildings using real operation data. Nature Communications, 16(1), 2834. DOI: 10.1038/s41467-025-58014-y
[4] ADEME, Enertech, Dupret, M. i Bramkamp, U. (2025). Performance Pompes à chaleur: Réalisation d’une campagne de mesure sur des pompes à chaleur en résidentiel individuel (Rapport final). Agence de la Transition Écologique (ADEME). [online]. Dostępne pod adresem: https://librairie.ademe.fr/ [dostęp: 07.08.2026].
[5] Bernal, S., Oerther, M., Renggli, M. i Thürler, T. (2023). Bericht Feldmessungen von Wärmepumpen-Anlagen Heizsaison 2022/23. OST – Ostschweizer Fachhochschule.
[6] Cholewa, T. i in. (2025). Critical discussion on the challenges of integrating heat pumps in hydronic systems in existing buildings. Energy, 326. DOI: 10.1016/j.energy.2025.136158
[7] Lämmle, M., Wapler, J., Günther, D., Hess, S., Kropp, M. i Herkel, S. (2021). Performance of air and ground source heat pumps retrofitted to radiator heating systems and measures to reduce space heating temperatures in existing buildings. Energy, 242, 122952. DOI: 10.1016/j.energy.2021.122952
[8] Miara, M. (2021). Wie gut funktionieren Wärmepumpen im Gebäudebestand? Innovation4e Blog, 3.03.2021. [online]. Dostępne pod adresem: https://blog.innovation4e.de/2021/03/03/wie-gut-funktionieren-waermepumpen-im-gebaeudebestand/ [dostęp: 07.08.2026].
[9] Gibb, D., Rosenow, J., Lowes, R. i Hewitt, N. J. (2023). Coming in from the cold: Heat pump efficiency at low temperatures. Joule, 7(9), 1939–1942. DOI: 10.1016/j.joule.2023.08.005
[10] Miara, M. (2021). Wie gut funktionieren Wärmepumpen im Gebäudebestand? Innovation4e Blog, 3.03.2021. [online]. Dostępne pod adresem: https://blog.innovation4e.de/2021/03/03/wie-gut-funktionieren-waermepumpen-im-gebaeudebestand/ [dostęp: 07.08.2026].
[11] ADEME, Enertech, Dupret, M. i Bramkamp, U. (2025). Performance Pompes à chaleur: Réalisation d’une campagne de mesure sur des pompes à chaleur en résidentiel individuel (Rapport final). Agence de la Transition Écologique (ADEME). [online]. Dostępne pod adresem: https://librairie.ademe.fr/ [dostęp: 07.08.2026].
Blog Marka Miary: Seria w 18 częściach – „POMPY CIEPŁA: ODPOWIEDZI NA NURTUJĄCE CIĘ PYTANIA” część 3.
Od niszy do normy: 20 lat postępu w technologii pomp ciepła
Autor: dr inż. Marek Miara. Oryginał opublikowany 11.11.2025 (niem.); wersja polska: 26.08.2026.
Pompa ciepła nie jest nowym wynalazkiem, lecz technologią od dawna dojrzałą. Pierwszą instalację zbudował austriacki inżynier Peter von Rittinger już około 1855 roku, ale najważniejszy kamień milowy dla dzisiejszych zastosowań przypada na rok 1938. Wtedy właśnie w ratuszu w Zurychu zainstalowano 100-kilowatową instalację, która jako pierwsza z powodzeniem wykorzystywała wodę z rzeki jako dolne źródło ciepła do ogrzewania budynku, a dodatkowo mogła służyć do jego chłodzenia.
Mimo tak długiej historii technologia pomp ciepła przeszła w ciągu ostatnich 20 lat istotną przemianę technologiczną.
Wyższa efektywność dzięki lepszym komponentom
Efektywność pomp ciepła wyraźnie wzrosła w ciągu ostatnich dwóch dekad, co wynika przede wszystkim z postępu technologicznego w obiegu chłodniczym i jego komponentach. Dla przykładu, elektroniczne zawory rozprężne zapewniają precyzyjne sterowanie przepływem czynnika chłodniczego, dzięki czemu zmniejszają zużycie energii. Nowoczesne sprężarki, projektowane specjalnie pod kątem czynników roboczych takich jak propan, pracują przy tym ciszej i wydajniej.
Istotnym krokiem było wprowadzenie technologii inwerterowej, która sprawia, że pompa ciepła dostosowuje moc grzewczą do bieżącego zapotrzebowania. Dzięki temu modele z tą technologią zużywają co najmniej 10 procent mniej energii niż starsze modele, które włączały się i wyłączały na pełną moc, zamiast ją płynnie dostosowywać. W tym samym czasie ulepszono też smary stosowane w sprężarce, dzięki czemu pracują one sprawniej i mają dłuższy okres życia.
W wymiennikach ciepła, czyli elementach odbierających i oddających ciepło, zoptymalizowano zarówno ich wielkość, jak i rozprowadzenie czynnika chłodniczego[i]. Te działania zapobiegają stratom mocy sięgającym nawet 20 procent i podnoszą sprawność urządzenia. Dzisiejsze pompy ciepła są dzięki temu wyraźnie oszczędniejsze niż ich poprzedniczki, obniżają koszty ogrzewania i są jeszcze bardziej przyjazne dla środowiska.
Liczby potwierdzają postęp
Poniższy wykres pokazuje poprawę efektywności w liczbach. Do analizy wykorzystano niemieckie listy BAFA (wykazy pomp ciepła kwalifikujących się do dofinansowania wraz z poświadczeniem badania/efektywności) z lat 2016[ii], 2020[iii], 2023[iv] i 2025[v]. Ponieważ analizowane parametry zmieniały się w czasie, poszczególne lata są porównywalne tylko parami. W 2016 i 2020 roku porównano wartości COP (coefficient of performance) dla punktu pracy A2/W35, natomiast w 2023 i 2025 roku wartość SCOP (seasonal coefficient of performance), przeliczoną z parametru ηs (ETAs) przy 35°C. We wszystkich przypadkach uwzględniano jedynie pompy ciepła o mocy cieplnej do 20 kW.
Wykres pokazuje minimalne, maksymalne i średnie wartości efektywności, a także zaznaczony na zielono przedział, w którym mieści się 90 procent modeli.
Między 2016 a 2020 rokiem średnia efektywność jednoznacznie wzrosła. Największe przyrosty widać jednak w wartościach maksymalnych. Zwraca uwagę fakt, że najlepsze modele osiągają efektywność wyraźnie wyższą niż 90 procent pozostałych urządzeń, co sugeruje, że te czołowe modele są na rynku wciąż nieliczne.
W latach 2023 i 2025 najbardziej poprawiły się wartości minimalne, co wskazuje, że najmniej efektywne pompy ciepła zniknęły z rynku. Wartości maksymalne pozostały na stałym poziomie, a średnie nieznacznie wzrosły.
Poprawa wartości mierzonych w warunkach laboratoryjnych znajduje odzwierciedlenie także w realnych badaniach terenowych. Więcej na ten temat w odcinku 2 serii.
Techniczne rozwiązania ograniczające hałas
Poza wzrostem efektywności pompy ciepła stały się w ciągu ostatnich 20 lat też wyraźnie cichsze. O ile starsze urządzenia często generowały hałas na poziomie głośnej rozmowy, a nawet przejeżdżającego samochodu, o tyle dzisiejsze pompy ciepła osiągają zwykle poziom 35–55 dB(A), czyli w przybliżeniu tyle, co lodówka lub cicha muzyka w tle[vi].
Tę poprawę osiągnięto dzięki kilku postępom technologicznym. Technologia inwerterowa sprawia, że pompa ciepła płynnie dostosowuje swoją moc. Oznacza to, że nie pracuje na zasadzie głośnego załączania i wyłączania, lecz równomiernie i cicho, co ogranicza też drgania, a w rezultacie prowadzi do cichszej pracy.
Nowe wentylatory o aerodynamicznie ukształtowanych łopatkach generują mniej uciążliwego hałasu. Obudowy udoskonalono materiałami dźwiękochłonnymi i tłumiącymi, które pochłaniają większość hałasu[vii]. Zoptymalizowano też sposób montażu: specjalne uchwyty i gumowe amortyzatory ograniczają drgania i zapobiegają ich przenoszeniu na budynek.
Łącznie te działania pozwoliły obniżyć poziom hałasu o 10 do 15 decybeli. Ponieważ odpowiada to mniej więcej dwukrotnemu zmniejszeniu odczuwalnej głośności, znacząco poprawia to akceptację pomp ciepła w miejscach o zagęszczonym budownictwie.
Rosnące znaczenie naturalnych czynników chłodniczych
Kluczowym trendem rozwojowym w obszarze czynników chłodniczych, widocznym w danych certyfikacyjnych bazy HP Keymark, jest przyspieszone przechodzenie na rozwiązania bardziej przyjazne środowisku. Unijne rozporządzenie F-gazowe zmusza producentów do znacznego ograniczenia stosowania szkodliwych dla klimatu gazów fluorowanych (F-gazów), których szkodliwość określa się poprzez współczynnik GWP – czyli potencjał tworzenia efektu cieplarnianego w porównaniu z dwutlenkiem węgla (CO₂). W odpowiedzi na to gwałtownie rośnie znaczenie rozwiązań o niskim GWP: czynnik roboczy o nazwie R32, z wartością GWP 675, pełni rolę rozwiązania przejściowego, natomiast naturalny czynnik R290 (propan), o GWP zaledwie 0,1[viii], wyznacza standard w dłuższej perspektywie.

Początkowo w pompach ciepła dominował czynnik R410A (o wartości GWP 2088). Zmiany widoczne na wykresie pokazują, jak R410A jest coraz bardziej wypierany przez rozwiązania o niskim GWP. Pierwszym krokiem było upowszechnienie R32, który w 2021 roku osiągnął najwyższy udział rynkowy – 79 procent. Od 2022 roku jest on z kolei coraz mocniej wypierany przez R290 (propan), którego udział systematycznie rósł, osiągając 38 procent w 2024 roku[ix].
Zastosowanie w budynkach istniejących
Przydatność pomp ciepła w budynkach istniejących, jedynie częściowo termomodernizowanych lub nawet bez termomodernizacji, wyraźnie wzrosła dzięki dwóm ściśle powiązanym trendom. Po pierwsze, dzięki wyższej efektywności dzisiejsze systemy osiągają nawet przy niskich temperaturach zewnętrznych realne współczynniki efektywności na poziomie 2 i więcej (patrz odcinek 2 serii).
Po drugie, i jest to w kontekście budynków o wysokim zapotrzebowaniu energetycznym kluczowe: wzrosły maksymalne osiągalne temperatury zasilania, dzięki czemu pompy ciepła nadają się dziś także do budynków niezmodernizowanych lub zmodernizowanych jedynie częściowo. Te wyższe temperatury są możliwe przede wszystkim dzięki zastosowaniu propanu (R290) jako czynnika chłodniczego, którego udział rynkowy systematycznie rośnie.
Inteligentna pompa ciepła
W ciągu ostatnich 20 lat pompy ciepła zostały również w znaczącym stopniu objęte cyfryzacją. Dotyczy to zarówno ich produkcji, jak i procesu instalacji czy eksploatacji. Inteligentne sterowniki z algorytmami samouczącymi się optymalizują dziś pracę urządzenia automatycznie. Analiza zachowań użytkowników oraz uwzględnianie prognoz pogody pozwalają na znaczące zyski w efektywności.
Integracja z innymi elementami instalacji domowej stała się standardem: pompy ciepła współpracują z instalacjami fotowoltaicznymi i magazynami energii, co – według Centrum Badań nad Energią Słoneczną i Wodorem Badenii-Wirtembergii (ZSW) – pozwala osiągnąć wskaźnik autokonsumpcji na poziomie do 70 procent. W Polsce podobny kierunek integracji promuje kampania i poradnik „Dom bez rachunków” Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC)[x], rozwijana od 2019 roku, a od 2026 roku kontynuowana pod hasłem „Budynek bezemisyjny ZEB – Dom bez rachunków 2.0”, łączącym pompę ciepła, fotowoltaikę i magazynowanie energii w budynkach zeroemisyjnych.
Dynamiczne taryfy energii elektrycznej mogą być wykorzystywane automatycznie, tak by przesuwać pracę urządzenia na tańsze godziny i w ten sposób oszczędzać do 30 procent kosztów eksploatacji. Przy zastosowaniu magazynów energii oszczędności te mogą znacząco wzrosnąć. Systemy połączone z chmurą umożliwiają zdalny serwis i konserwację prewencyjną dzięki ciągłemu monitoringowi, a aplikacje mobilne dają użytkownikom pełną kontrolę i przejrzystość w każdej chwili. Dodatkowo praca pompy ciepła zgodna z potrzebami sieci energetycznych przynosi korzyści dla całego systemu energetycznego.
Atrakcyjny design
Pompy ciepła stały się nie tylko bardziej efektywne i cichsze, ale też estetycznie bardziej atrakcyjne. Wiele modeli nie odstrasza już wyglądem, lecz dobrze wpisuje się w architekturę budynku. W ciągu ostatnich 20 lat rozwój odszedł od czysto przemysłowego wyglądu w stronę nowoczesnego, minimalistycznego designu. Pod wpływem wymagań rynku pompy ciepła przeszły drogę od funkcjonalnych, przemysłowych skrzynek do elementów architektonicznych albo przynajmniej dyskretnych detali elewacji.
Dlaczego to jest właściwy moment
Czy pompy ciepła będą się w przyszłości jeszcze poprawiać? Z pewnością tak, ale prawdopodobnie nie będą to już duże skoki technologiczne, jeśli chodzi o ich efektywność. Już dziś na rynku dostępne są bardzo efektywne i ciche pompy ciepła – obecnym celem technologicznym jest przede wszystkim podniesienie wartości średnich w całej ofercie rynkowej.
W przyszłości rozwój skupi się na tym, by budować pompy ciepła taniej, produkować je z mniejszą ilością lub innymi materiałami, zwiększać ich odporność oraz upraszczać i przyspieszać procesy instalacji. Ważnym kierunkiem na przyszłość jest też lepsze powiązanie z systemem energetycznym oraz zoptymalizowana komunikacja z innymi urządzeniami, takimi jak instalacje fotowoltaiczne, magazyny energii elektrycznej i sieć elektroenergetyczna. Dzięki temu pompa ciepła będzie mogła lepiej wykorzystać swoje zalety w zakresie elastyczności obciążenia i przynosić korzyści finansowe użytkownikom.

Warto przy tym zaznaczyć, że korzyści z podnoszenia efektywności nie rosną równomiernie. Największe oszczędności osiąga się przy niskich wartościach wyjściowych efektywności, a nie tam, gdzie efektywność jest już wysoka. Tę zależność zilustrowano na poniższym wykresie.
Wzrost efektywności o stałe 0,5 punktu daje na początkowym etapie (z 2,5 do 3,0) oszczędność 1500 PLN rocznie. Ten sam wzrost o 0,5, przy już bardzo dobrej efektywności rosnącej z 4,5 do 5,0, przynosi tylko jedną trzecią tej oszczędności – w przykładzie obliczeniowym jest to 500 PLN.
Nie warto czekać
Technologia pomp ciepła jest już dojrzała, a dalsza poprawa efektywności będzie miała dla użytkowników końcowych coraz mniejsze znaczenie finansowe. Opłaca się to również z perspektywy ekologicznej: każda pompa ciepła oszczędza nie tylko koszty eksploatacji, ale i emisje CO₂. Tak więc nie ma powodów, by czekać na dalszy rozwój technologiczny i lepiej już teraz podjąć decyzję o instalacji pompy ciepła.
Żródła:
[i] Kærn, M. R. (2011): Analysis of flow maldistribution in fin-and-tube evaporators for residential air-conditioning systems. Technical University of Denmark, DCAMM Special Report No. S132.
[ii] Federalny Urząd Gospodarki i Kontroli Eksportu (BAFA) (2016): Erneuerbare Energien. Wärmepumpen mit Prüfnachweis (stan na: 11/2016). Eschborn.
[iii] Federalny Urząd Gospodarki i Kontroli Eksportu (BAFA) (2020): Wärmepumpen mit Prüf-/Effizienznachweis. Heizen mit Erneuerbaren Energien (stan na: 14.12.2020). Eschborn.
[iv] Federalny Urząd Gospodarki i Kontroli Eksportu (BAFA) (2023): Liste der förderfähigen Wärmepumpen mit Prüf-/Effizienznachweis. Bundesförderung für effiziente Gebäude – Einzelmaßnahmen (BEG EM) Zuschuss (stan na: 27.10.2023). Eschborn.
[v] Federalny Urząd Gospodarki i Kontroli Eksportu (BAFA) (2025): Liste der förderfähigen Wärmepumpen mit Prüf-/Effizienznachweis. Bundesförderung für effiziente Gebäude – Einzelmaßnahmen (BEG EM) Zuschuss (stan na: 16.09.2025). Eschborn.
[vi] Bednar, T., Hinterseer, S., Kaseß, C., Natiesta, T., Neusser, M., Reichl, C., Rieberer, R., Wagner, P. i Waubke, H. (2022): IEA Wärmepumpentechnologien (HPT) Annex 51: Akustische Emissionen von Wärmepumpen (Schriftenreihe 2022-30). Österreichische Forschungsförderungsgesellschaft (FFG). Dostępne pod adresem: https://nachhaltigwirtschaften.at/resources/iea_pdf/schriftenreihe-2022-30-iea-hpt-annex51.pdf
[vii] International Journal of HVAC&R (2022): The Impact of Vibration Damping on Noise Reduction in Air Source Heat Pumps. International Journal of HVAC&R, 19(4).
[viii] IPCC (2021): Sixth Assessment Report (AR6), Working Group I: The Physical Science Basis, rozdział 7, tabela 7.SM.7.
[ix] Lämmle, M. i Tomás, L. (2025): Datenbasierte Auswertung der technischen Kenndaten von zertifizierten Wärmepumpen. HLH: Lüftung, Klima, Heizung, Sanitär, Gebäudetechnik, 76(4), 26–31.
[x] PORT PC (2019): Poradnik „Dom bez rachunków”. Dostępne pod adresem: https://portpc.pl/poradnik-dom-bez-rachunkow-2/ [dostęp: 26.08.2026]; PORT PC (2026): XIV Kongres PORT PC „Budynek bezemisyjny ZEB – Dom bez rachunków 2.0″, 17–18.06.2026, Mszczonów, https://portpc.pl/kongres.
Blog Marka Miary: Seria w 18 częściach – „POMPY CIEPŁA: ODPOWIEDZI NA NURTUJĄCE CIĘ PYTANIA” część 4.
Pompy ciepła w teście faktów: 10 mitów obalonych naukowo
Autor: dr inż. Marek Miara. Oryginał opublikowany 18.11.2025 (niem.); wersja polska: 01.09.2026.
Mimo licznych naukowych dowodów, w debacie publicznej wciąż utrzymuje się wiele bezpodstawnych uprzedzeń wobec pomp ciepła. W większości przypadków sytuacja nie jest czarno-biała. Najważniejsze jest odróżnienie „warunków optymalnych” dla maksymalnie efektywnej pracy pompy ciepła od „typowych warunków”, spotykanych w wielu budynkach istniejących, które mogą zapewnić dobre działanie tych urządzeń. Mity często opierają się na tym, że brak warunków optymalnych wykorzystuje się jako pretekst do generalnej i bezrefleksyjnej krytyki tej technologii. Poniżej podejmujemy kolejną próbę rzetelnego zmierzenia się z 10 najbardziej znanymi mitami i przeanalizowania ich źródeł.

1. Mit: „Pompy ciepła działają tylko w nowych budynkach”
Fakty:
Zacznijmy od statystyki: w 2023 roku w Niemczech sprzedano 365 000 pomp ciepła na cele grzewcze, z czego 85 procent trafiło do budynków istniejących, a tylko 15 procent do nowych.
Istnieją mocne dowody naukowe na skuteczne działanie pomp ciepła w budynkach istniejących. Najnowsze wyniki badań pochodzą z projektu Instytutu Fraunhofera ISE[1], ale dysponujemy też wynikami wielu projektów z innych krajów − wszystkie jednoznacznie potwierdzają, że pompy ciepła bardzo dobrze sprawdzają się także w budynkach istniejących; przedstawiliśmy je już w odcinku 2 naszej serii[2].
Skąd wziął się ten mit?
Wiele mitów, w tym ten, że „pompy ciepła działają tylko w nowych budynkach”, wzięło się z pierwszej fazy boomu tej technologii w latach 80. XX wieku. Technika nie była wówczas jeszcze dojrzała, a negatywne przykłady podważyły zaufanie do pomp ciepła.
W latach 90. XX wieku i tuż po roku dwutysięcznym producenci i instalatorzy koncentrowali się na nowym budownictwie, ponieważ niepewność projektowa w budynkach istniejących była większa, a nowe budynki oznaczały dla instalatorów mniejsze ryzyko.
Poza tym pojęcie „optymalne” w odniesieniu do warunków działania pomp ciepła bywa często mylone z „konieczne”. W nowych budynkach o bardzo niskim zapotrzebowaniu na energię grzewczą i wynikających z tego niskich wartościach temperatury obiegu grzewczego pompy ciepła zazwyczaj pracują efektywniej niż w budynkach istniejących. Nie oznacza to jednak, że w warunkach nieoptymalnych pompy ciepła nie działają[3].
2. Mit: „Pompy ciepła działają tylko z ogrzewaniem podłogowym”
Fakty:
Działanie pompy ciepła zasadniczo nie zależy od rodzaju systemu przekazywania ciepła w budynku. Pompy ciepła mogą współpracować zarówno z ogrzewaniem płaszczyznowym (najczęściej podłogowym), jak i z grzejnikami, konwektorami wentylatorowymi i innymi systemami. Ogólna zasada brzmi: im niższa temperatura, jaką musi zapewnić pompa ciepła, tym korzystniej dla efektywności. Dlatego dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza w domach niepoddanych termomodernizacji, są tzw. grzejniki niskotemperaturowe.
Podobnie jak w przypadku pierwszego mitu, można tu przywołać badania terenowe (odcinek 2), które jednoznacznie dowodzą: pompy ciepła bardzo dobrze radzą sobie też z grzejnikami. Dwa ostatnie projekty monitoringowe Fraunhofera ISE przeprowadzone w Niemczech i dotyczące budynków istniejących pokazują nawet, że w niektórych domach z grzejnikami pompy ciepła osiągały wyższą efektywność niż w domach z ogrzewaniem podłogowym. O efektywności decyduje nie tylko sam system przekazywania ciepła, ale w równym stopniu staranne zaprojektowanie, montaż i ustawienie parametrów pracy pompy ciepła.
Skąd wziął się ten mit?
Mówiąc o ogrzewaniu podłogowym czy grzejnikach, mamy właściwie na myśli różne wartości temperatury, przy jakiej oba systemy pracują lub mogą pracować. W ogrzewaniu podłogowym temperatura zwykle nie przekracza 35 stopni Celsjusza, podczas gdy grzejniki współpracujące z urządzeniami grzewczymi na paliwa kopalne w większości domów projektowano na temperaturę sięgającą nawet 70 stopni. Dawne pompy ciepła nie były w stanie osiągnąć takiej wartości.
Od co najmniej 15 lat temperatura 55 stopni nie stanowi już wyzwania dla pompy ciepła. Od kilku lat na rynku dostępnych jest ponadto wiele modeli pomp ciepła zdolnych zapewnić temperaturę zasilania do 75 stopni Celsjusza[4].
Być może mit ogrzewania podłogowego ma też coś wspólnego z pierwszą pompą ciepła zainstalowaną w Niemczech. Zamontował ją w 1968 roku pionier tej technologii, Klemens Oskar Waterkotte, a instalacja ta była właśnie wyposażona w ogrzewanie podłogowe.
3. Mit: „Dom trzeba najpierw kompleksowo ocieplić”
Fakty:
Jedno jest pewne: im mniej energii grzewczej potrzebuje dom, tym lepiej. Działania termomodernizacyjne ograniczające zużycie energii na ogrzewanie mają więc sens i jest to niezależne od typu systemu grzewczego. Termomodernizacja tak zwanych wampirów energetycznych jest w każdym wypadku korzystna zarówno dla środowiska, jak i mieszkańców tych domów.
Z technologicznego punktu widzenia nie jest jednak konieczne ocieplanie domów, a już z pewnością nie musi to być kompleksowa termomodernizacja, żeby móc korzystać z pompy ciepła. Projekty monitoringowe prowadzone w różnych krajach pokazały[5], że pompy ciepła mogą efektywnie pracować nawet w domach nieocieplonych. Decydujące znaczenie ma odpowiednia temperatura obiegu grzewczego. W wielu starszych domach powierzchnie grzewcze, czyli istniejące grzejniki, są już przewymiarowane, dzięki czemu często można obniżyć temperaturę zasilania i efektywnie eksploatować pompę ciepła.
W niektórych przypadkach, aby dobrze wykorzystać pompę ciepła, potrzebne są kroki takie jak wymiana okien, ale nie jest to regułą. Stosunkowo tanie i szybkie działania, na przykład wymiana pojedynczych grzejników, mogą dodatkowo poprawić efektywność, ponieważ nowoczesne grzejniki przekazują tę samą ilość ciepła przy niższej temperaturze zasilania. Takie kroki mogą być pierwszym etapem na drodze do lepszej efektywności[6].
Skąd wziął się ten mit?
Mit ten generalnie ma swoje źródło w dawnych ograniczeniach technicznych, wymaganiach budowlanych oraz częściowo zachowawczym podejściu audytorów energetycznych. Współczesne badania i praktyka jednoznacznie go jednak obalają. Nowoczesne pompy ciepła pracują efektywnie także w wielu nieocieplonych budynkach istniejących, dlatego taka inwestycja ma sens.
4. Mit: „Dom nie będzie wystarczająco ciepły”
Fakty:
To, czy dom będzie „wystarczająco ciepły” zależy od samego budynku, a dokładniej od jego strat energii. Im wyższe straty, tym wyższe zapotrzebowanie na energię grzewczą i tym wyższa musi być temperatura obiegu grzewczego, aby je skompensować. Alternatywą jest odpowiednio duża powierzchnia grzewcza.
Jak już opisano przy pierwszych trzech mitach, nowoczesne pompy ciepła są zaprojektowane w taki sposób, by zapewniać temperaturę pozwalającą ogrzać dom zimą tak jak dotychczas. Najnowsze badanie z Wielkiej Brytanii, oparte na analizie 4600 domów, prowadzi do pozytywnego wniosku, że wymiana grzejników lub termomodernizacja są konieczne rzadziej niż dotychczas zakładano[7].
Większość właścicieli domów po przejściu na pompę ciepła odczuwa wyższy komfort termiczny i ma wrażenie, że dom jest cieplejszy niż wcześniej, ponieważ system grzewczy wykorzystujący tę technologię zazwyczaj ogrzewa bardziej równomiernie, często też bez nocnych wahań związanych z obniżaniem temperatury ogrzewania.
Skąd wziął się ten mit?
Odczuwanie ciepła często wiąże się z promieniowaniem cieplnym. Nawet przy bardzo niskiej temperaturze na zewnątrz jest nam „ciepło”, gdy siedzimy przy ognisku albo trzymamy w dłoniach gorący kubek. Także w domach o bardzo wysokich stratach ciepła dla odczuwania komfortu cieplnego często bardziej liczyło się wyjątkowo ciepłe miejsce (na przykład „gorący” grzejnik czy piec kaflowy) niż równomiernie rozprowadzone ciepło i komfort w całym mieszkaniu.
Ogrzewanie pompą ciepła jest zaprojektowane pod kątem równomiernego dostarczania ciepła, co odróżnia je od klasycznych kotłów grzewczych z szybkim rozgrzewaniem się pomieszczeń. Być może dlatego czasem pojawiają się wątpliwości, czy dom bez wyczuwalnego źródła promieniowania cieplnego może być „wystarczająco ciepły”.
5. Mit: „Pompy ciepła nie działają przy ujemnej temperaturze”
Fakty:
Najwięcej pomp ciepła w Europie zainstalowano w krajach o najzimniejszym klimacie. To kraje skandynawskie prowadzą w statystykach pomp ciepła. Dla porównania: w 2024 roku liczba zainstalowanych pomp ciepła na 1000 gospodarstw domowych wynosiła w Norwegii 632, a w Polsce 52.
Komponenty pomp ciepła są dostępne również w wersjach dostosowanych do bardzo niskiej temperatury zewnętrznej. Decydującą rolę odgrywają tu sprężarki, które bez dodatkowych rozwiązań technicznych gwarantują działanie nawet do -20 stopni Celsjusza.
Kilka badań terenowych[8] pomp ciepła przeprowadzono w strefach klimatycznych o ekstremalnie niskiej temperaturze, uwzględniając wartości poniżej -10 stopni Celsjusza, sięgające nawet -35 stopni Celsjusza. Należy do nich badanie z Alaski, które potwierdza średnią efektywność pomp ciepła na poziomie 1,8 przy temperaturze -35 stopni Celsjusza[9].
Skąd wziął się ten mit?
U źródeł twierdzenia, że pompy ciepła nie działają przy ujemnej temperaturze leży prawdopodobnie zasadniczy brak zrozumienia, jak w ogóle działają pompy ciepła. Jak to możliwe, że lodowate powietrze zewnętrzne wciąż nazywa się źródłem „ciepła”? Dla bilansu energetycznego decydujące znaczenie mają nie stopnie Celsjusza, lecz tzw. zero bezwzględne wynoszące 0 Kelwinów. Wszystko powyżej -273,15 stopni Celsjusza zawiera energię cieplną, którą można odebrać. I właśnie tę energię wykorzystują pompy ciepła, aby dzięki zasadom termodynamiki dostarczać ciepło o wyższej temperaturze.
6. Mit: „Pompy ciepła są bardzo głośne”
Fakty:
Wyraźnie trzeba podkreślić, że ograniczanie emisji akustycznych (potocznie nazywanych hałasem) ma kluczowe znaczenie dla dalszego zwiększania akceptacji wykorzystania pomp ciepła do ogrzewania i chłodzenia i musi być traktowane bardzo poważnie.
W tym zakresie wiele się zmieniło. W ciągu ostatnich 20 lat poziom hałasu obniżono o ok. 10 do 15 dB(A), co odpowiada z grubsza zmniejszeniu głośności o połowę (więcej na ten temat w odcinku 3 naszej serii).
Nowoczesne pompy ciepła są zdecydowanie cichsze niż wskazywałaby na to etykieta, jaką czasem przykleja się tej technologii. Rozpiętość dostępnych na rynku modeli jest jednak duża, wciąż zdarzają się urządzenia, które nie są bardzo ciche, ale ogólny trend zmierza właśnie w tym kierunku. W dyskusji o hałasie mowa jest przede wszystkim o pompach ciepła powietrze-woda, ponieważ pompy gruntowe generują z reguły bardzo mało dźwięków.
Umiejscowienie pompy ciepła ma istotny wpływ na to, jak urządzenie jest odbierane przez otoczenie. Prawidłowe ustawienie pompy ciepła szczegółowo opisano na przykład w „Poradniku dotyczącym hałasu” (Leitfaden Schall)[10] niemieckiego stowarzyszenia pomp ciepła BWP.
W razie potrzeby można zastosować dodatkowe środki ograniczające hałas. Przykładem są tzw. obudowy dźwiękochłonne. Także zieleń (krzaki czy małe drzewka) ograniczająca widoczność pompy ciepła zmniejsza nie tylko obiektywne, ale również subiektywne odczucie hałasu.
Skąd wziął się ten mit?
Po pierwsze, w przeszłości pompy ciepła były rzeczywiście głośniejsze niż dziś. Po drugie, przy temacie hałasu istotne jest to, że ludzie bardzo różnie odbierają emisje akustyczne. Wyniki badań w ramach tak zwanej analizy psychoakustycznej wykazały[11], że oprócz poziomu dźwięku na percepcję hałasu od pompy ciepła silnie wpływają także inne parametry akustyczne, takie jak głośność subiektywna oraz „szorstkość i ostrość” dźwięku.
7. Mit: „Eksploatacja pompy ciepła jest droższa niż ogrzewania gazowego”
Fakty:
Jest wręcz przeciwnie. Po zmianie systemu grzewczego koszty eksploatacji z reguły znacząco spadają.
Aby porównać koszty eksploatacji pompy ciepła z innym systemem grzewczym, potrzebne są następujące parametry: cena gazu (lub innego nośnika energii) i prądu (a właściwie relacja między nimi), efektywność pompy ciepła, efektywność kotła gazowego oraz wielkość domu i jego zapotrzebowanie na energię grzewczą.
Ponieważ wszystkie te parametry (poza wielkością domu) mogą się zmieniać w czasie, konieczne jest przyjęcie konkretnych wartości.
Do przykładowego obliczenia przyjęto:
- efektywność pompy ciepła odpowiadającą średniej z badań monitoringowych w budynkach istniejących, czyli 3,4;
- średnią efektywność kotła gazowego na poziomie 90 procent;
- dom nieocieplony lub ocieplony jedynie w niewielkim stopniu, o powierzchni ogrzewanej 150 m² i zapotrzebowaniu na energię grzewczą 150 kWh/m² rocznie;
- średnią cenę prądu na poziomie 1,00 zł/kWh (realny przedział cen dla gospodarstw domowych w taryfie G11 w 2026 roku to ok. 0,96–1,32 zł/kWh)[12];
- cenę gazu ziemnego na poziomie 0,34 zł/kWh, obejmującą sprzedaż i dystrybucję łącznie, dla taryfy grzewczej W-3.6 obowiązującej od 25.02.2026 r.[13].
Przy przyjętych założeniach roczne zużycie energii elektrycznej przez pompę ciepła wynosi ok. 6620 kWh, co przy cenie 1,00 zł/kWh daje koszt ok. 6620 zł rocznie. Zużycie gazu przez kocioł gazowy wynosi ok. 25 000 kWh, co przy cenie 0,34 zł/kWh daje koszt ok. 8500 zł rocznie. Oznacza to, że koszty ogrzewania pompą ciepła są o ok. 1900 zł rocznie (ok. 22 procent) niższe niż kotłem gazowym.
Warto przy tym pamiętać, że ceny paliw kopalnych, w tym gazu ziemnego czy oleju opałowego, a także pelletu drzewnego wahają się dużo silniej niż ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych. W 2022 roku, w szczycie kryzysu energetycznego, rachunki za gaz w taryfie grzewczej W-3.6 wzrosły o 58 procent, podczas gdy rachunki za prąd jedynie o 24 procent[14]. Jeszcze wyraźniej widać to na przykładzie pelletu drzewnego: po latach względnej stabilności cen (ok. 800–890 zł za tonę w latach 2016–2021, czyli wahania rzędu ok. 10 procent w skali kilku lat) jego cena w szczycie kryzysu 2021/2022 wzrosła nawet kilkukrotnie, po czym w ciągu zaledwie kilku miesięcy 2023 roku spadła o połowę[15]. Ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w Polsce rosły w tym samym okresie znacznie bardziej równomiernie, średnio o kilka procent rocznie poza samym szczytowym rokiem kryzysu[16].
W dłuższej perspektywie należy raczej zakładać, że cena gazu z różnych powodów będzie rosnąć, a przede wszystkim silniej wahać się niż cena prądu. Jednocześnie użytkownicy pomp ciepła mają do dyspozycji szereg działań, by obniżyć koszty energii − na przykład korzystanie z elastycznych taryf strefowych lub dynamicznych i dostosowanie pracy pompy do niższych cen prądu w tych taryfach lub zasilanie urządzenia z własnej instalacji fotowoltaicznej.
Skąd wziął się ten mit?
Podobnie jak w Niemczech, w Polsce ceny prądu dla gospodarstw domowych są relatywnie wysokie, podczas gdy ceny gazu, w dużej mierze dzięki regulowanym taryfom, pozostają relatywnie niskie. Relacja cen prądu do gazu jest więc dla pompy ciepła niekorzystna, co sprzyja powstawaniu tego mitu.
Jednak to, co decyduje o realnej opłacalności, to nie sama relacja cen, lecz to, o ile razy efektywniejsza jest pompa ciepła od kotła. Przy przyjętych założeniach próg opłacalności, czyli efektywność pompy ciepła, przy której koszty zrównują się z kotłem gazowym, wynosi w Polsce ok. 2,6, a rzeczywista średnia efektywność pomp ciepła w budynkach istniejących (3,4) wyraźnie ten próg przekracza.
Część twierdzeń, że ogrzewanie gazowe jest tańsze, wynika też z błędnych założeń co do efektywności pomp ciepła w budynkach istniejących. Jak opisano już w odcinku 2 serii, rzeczywista efektywność jest wyższa niż się często twierdzi[17].
8. Mit: „Ze względu na zużycie prądu pompy ciepła nie są przyjazne klimatowi”
Fakty:
Oszczędność CO₂ dzięki stosowaniu pomp ciepła zasilanych prądem zależy od dwóch czynników: intensywności emisji CO₂ związanej z produkcją prądu oraz efektywności pompy ciepła. Pierwszy czynnik pokazuje, jak „czysto” wytwarzana jest energia elektryczna, czyli ile gramów dwutlenku węgla emitowanych jest przy wytworzeniu jednej kilowatogodziny prądu. Wartość ta różni się wprawdzie w zależności od regionu i w czasie, ale można podać dla niej miarodajne wartości średnie.
W Polsce publiczna produkcja energii elektrycznej pozostaje w dużej mierze oparta na węglu, mimo rosnącego udziału OZE. Według danych Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE), wskaźnik emisyjności CO₂ dla energii elektrycznej zużywanej przez odbiorców końcowych w Polsce wyniósł w 2024 roku ok. 553 gramy CO₂ na kWh (mniej niż rok wcześniej, gdy wynosił 597 g CO₂/kWh), ale wciąż znacznie więcej niż np. w Niemczech (363 g CO₂/kWh w 2024 roku)[18].
Przy średniej efektywności pompy ciepła na poziomie 3,4 (z badania terenowego w budynkach istniejących), standardowym wskaźniku emisji dla spalania gazu ziemnego na poziomie ok. 202 gramy CO₂/kWh[19] i sprawności kotła gazowego 90 procent, ogrzewanie pompą ciepła emituje w polskich warunkach ok. 163 gramy CO₂ na każdą kWh dostarczonego ciepła, wobec ok. 224 gramów CO₂/kWh w przypadku kotła gazowego. Oznacza to redukcję emisji o ok. 27 procent. Jest to redukcja wyraźnie mniejsza niż w Niemczech (ok. 64–68 procent) ze względu na wyższą emisyjność polskiego miksu energetycznego, ale wciąż realna korzyść klimatyczna. Warto dodać, że porównanie to dotyczy najczystszego z paliw kopalnych. W przypadku oleju opałowego, a w szczególności węgla, pompy ciepła są bezkonkurencyjne, jeśli chodzi o ochronę środowiska.
Wraz z dalszą dekarbonizacją polskiej elektroenergetyki (wzrost udziału OZE, wycofywanie węgla) korzyść ta będzie się systematycznie zwiększać.
Skąd wziął się ten mit?
Historycznie, przy dawnym, znacznie bardziej węglowym miksie energetycznym, pompa ciepła musiała osiągać wyższą efektywność, by być ekologicznie lepsza od kotła gazowego. Przy dzisiejszym polskim wskaźniku emisyjności progowa efektywność (tzw. próg opłacalności ekologicznej) wynosi ok. 2,5. Realna średnia efektywność pomp ciepła w budynkach istniejących wyraźnie ten próg przekracza, mimo że polski miks energetyczny wciąż jest jednym z bardziej emisyjnych w Unii Europejskiej.
9. Mit: „Pompy ciepła nadają się tylko do domów jednorodzinnych, nie do budynków wielorodzinnych”
Fakty:
Istnieje ogromna liczba przykładów, które w przekonujący sposób dokumentują zastosowanie pomp ciepła w budynkach wielorodzinnych. Wiele z nich można znaleźć w bazie danych przykładów zebranych w ramach międzynarodowego projektu „Annex 62”. Pod koniec 2025 roku baza ta zawierała niemal 100 instalacji z wielu krajów.
Statystyka pokazująca, jak szybko może zmieniać się sytuacja w budownictwie wielorodzinnym pochodzi z Francji. Udział pomp ciepła w nowo budowanych budynkach wielorodzinnych wzrósł tam zaledwie w pięć lat z 4 procent w 2018 roku do 45 procent w 2023 roku[20].
Wykorzystanie pomp ciepła w budynkach wielorodzinnych jest jednak wciąż mniej powszechne niż w domach jednorodzinnych, a stosowane w nich rozwiązania techniczne są mniej ustandaryzowane.
Główne przyczyny mają charakter częściowo techniczny, a częściowo energetyczny: podłączenie źródła ciepła jest w budynkach wielorodzinnych bardziej złożone niż w domach jednorodzinnych. Potrzebna jest też wyższa temperatura zasilania, zwłaszcza do przygotowania ciepłej wody użytkowej, ponieważ straty ciepła w większych budynkach są wyższe. Jest również wiele barier administracyjno-logistycznych, które często stanowią kluczowe ograniczenie w zastosowaniu pomp ciepła w budynkach wielorodzinnych.
Skąd wziął się ten mit?
Teza, że pompy ciepła nie nadają się do budynków wielorodzinnych, opiera się przede wszystkim na tym, że rzeczywiście są one znacznie bardziej rozpowszechnione w domach jednorodzinnych. Ponadto rozwiązania techniczne są już dostępne, ale wciąż niewystarczająco znane, ustandaryzowane i rozpowszechnione. Zarówno badania naukowe, jak i przemysł starają się w sposób skoncentrowany zmienić tę sytuację. Ciekawym przykładem jest zakrojony na szeroką skalę projekt „LCR290”[21], przeprowadzany w szerokim konsorcjum naukowo-przemysłowym pod kierownictwem instytutu Fraunhofera ISE.
10. Mit: „Grzałka elektryczna pracuje bardzo często i generuje wysokie koszty”
Fakty:
Wspomagające grzałki elektryczne są sensownym elementem każdej instalacji pompy ciepła powietrze-woda i pozwalają uniknąć niepotrzebnego przewymiarowania instalacji. Od pewnej temperatury (tzw. punktu biwalentnego) grzałki wspomagają pompę ciepła lub nawet przejmują dostarczanie ciepła. Dzieje się to jednak najczęściej jedynie przez kilka godzin w roku. Takie sytuacje są bardzo rzadkie i przy prawidłowo zaprojektowanych, zamontowanych i ustawionych pompach ciepła mają znikomy wpływ na całkowitą efektywność, a tym samym również niewielki wpływ na koszty eksploatacji.
Grzałki mogą również posłużyć jako (awaryjne) źródło ogrzewania w przypadku awarii pompy ciepła.
Badania monitoringowe (odcinek 2)[22] generalnie wykazały, że grzałki pracują niezwykle rzadko. W większości instalacji nie stwierdzono w ogóle ich pracy. Średni udział grzałek w całkowitym zużyciu prądu wynosi mniej niż 2 procent i jest porównywalny z udziałem zużycia na sterowanie i regulację. Nawet w najzimniejszym zmierzonym okresie w ramach jednego z niemieckich projektów monitoringowych pracowały jedynie pojedyncze grzałki.
Skąd wziął się ten mit?
„Strach przed grzałkami” wynika prawdopodobnie z czasów, gdy pompy ciepła nie były w stanie zapewnić potrzebnej mocy i/lub temperatury, a lukę tę uzupełniano grzałkami elektrycznymi. Ogranicza to zalety instalacji pompy ciepła, obniża średnią efektywność i pogarsza opłacalność. Od dziecięcych chorób pomp ciepła z lat 80. XX wieku dzieli nas jednak dziś nie tylko dystans czasowy, ale i technologiczny.
Podsumowanie
Przedstawionych w artykule 10 mitów związanych z pompami ciepła pokazuje, że wiele uprzedzeń wobec tej technologii opiera się na nieaktualnych informacjach, dawnych słabościach technicznych, nieporozumieniach lub celowej dezinformacji. Nowoczesna pompa ciepła sprawdza się nie tylko w nowo budowanych, dobrze ocieplonych domach, ale również w większości budynków istniejących, niezależnie od tego, czy domy te mają ogrzewanie podłogowe, czy grzejniki. Dla efektywnego działania pompy ciepła nie jest również potrzebna kompleksowa termomodernizacja, choć redukcja zapotrzebowania na energię cieplną jest korzystna bez względu na rodzaj ogrzewania.
Pompy ciepła działają niezawodnie także przy ujemnej temperaturze na zewnątrz, w tym w krajach o klimacie znacznie surowszym niż w Polsce, a poziom hałasu generowanego przez współczesne urządzenia w ciągu ostatnich dwóch dekad wyraźnie się obniżył.
W polskich warunkach, mimo relatywnie wysokich cen prądu i wciąż węglowego miksu energetycznego, eksploatacja pompy ciepła jest zarówno tańsza, jak i wyraźnie mniej emisyjna niż ogrzewanie gazowe, a obie te przewagi będą rosnąć wraz z dalszą dekarbonizacją elektroenergetyki. Technologia pomp ciepła coraz szersze zastosowanie znajduje również w budynkach wielorodzinnych, choć wdrażanie przebiega tam wolniej ze względu na większą złożoność instalacji.
Znajomość przedstawionych faktów pozwala ocenić pompę ciepła na podstawie rzeczywistych danych, a nie często powtarzanych, choć nieaktualnych i nieprawdziwych przekonań.
Najważniejsze przesłania
- Mity o pompach ciepła utrzymują się, bo pojedyncze, nieoptymalne przypadki są błędnie traktowane jako dowód, że technologia nie działa, mimo że w większości realnych sytuacji działa ona bardzo dobrze.
- Pompy ciepła już dziś skutecznie działają w budynkach istniejących, co potwierdza zarówno wysoka sprzedaż właśnie do takich domów, jak i szerokie doświadczenia z praktyki.
- Pompy ciepła współpracują efektywnie z różnymi systemami przekazywania ciepła, w tym z grzejnikami, jeśli są prawidłowo zaprojektowane i ustawione.
- Pompy ciepła można stosować w budynkach nieocieplonych, a osiągnięcie ich dobrej efektywności wymaga zwykle jedynie niewielkiej modernizacji, na przykład wymiany pojedynczych grzejników.
- Pompy ciepła działają niezawodnie także w bardzo zimnych strefach klimatycznych, co potwierdza ich powszechne stosowanie w krajach nordyckich oraz badania terenowe wykazujące wysoką wydajność w temperaturze daleko poniżej zera.
- Nowoczesne pompy ciepła są dziś znacznie cichsze niż sugerowałyby obiegowe opinie. Przy prawidłowym umiejscowieniu i ewentualnie prostych środkach ograniczających hałas rzadko są odbierane jako uciążliwe.
- Przejście na pompę ciepła obniża koszty eksploatacji w porównaniu z kotłem gazowym. W Polsce daje to oszczędności rzędu ok. 1900 zł rocznie (ok. 22%). Ceny paliw kopalnych, w przeciwieństwie do cen prądu, są przy tym znacznie bardziej podatne na gwałtowne wahania.
- Pompy ciepła redukują emisję CO₂ również w Polsce o ok. 27% w porównaniu z kotłem gazowym, mimo wciąż mocno węglowego miksu energetycznego. Korzyść klimatyczna z tej technologii będzie rosnąć wraz z dekarbonizacją polskiej elektroenergetyki.
- Pompy ciepła są coraz częściej stosowane w budynkach wielorodzinnych, jednak ze względu na bardziej złożone przyłącza ciepła i wyższe wymagania temperaturowe ich wdrażanie przebiega wolniej niż w domach jednorodzinnych.
- Grzałki elektryczne w pompach ciepła są używane niezwykle rzadko i pełnią zwykle jedynie funkcję rezerwy awaryjnej.
Źródła:
[1] Günther, D. i in. (2025): WP-QS im Bestand: Entwicklung optimierter Versorgungskonzepte und nachhaltiger Qualitätssicherungsmaßnahmen für Wärmepumpen im EFH-Bestand. Fraunhofer-Institut für Solare Energiesysteme ISE, Freiburg, raport końcowy, październik 2025.
[2] Heatpumpswatch.org (2025): 20 Jahre Feldstudien: Wärmepumpen effizient im Altbau. Dostępne pod adresem: https://heatpumpswatch.org/de/20-jahre-feldstudien-waermepumpen-effizient-im-altbau/ [dostęp: 25.11.2025].
[3] Heatpumpswatch.org (2025): 20 Jahre Feldstudien: Wärmepumpen effizient im Altbau. Dostępne pod adresem: https://heatpumpswatch.org/de/20-jahre-feldstudien-waermepumpen-effizient-im-altbau/ [dostęp: 25.11.2025].
[4] Bani Issa, A. A., Liang, C., Groll, E. A., Ziviani, D. (2025): Residential heat pump and air conditioning systems with propane (R290) refrigerant: Technology review and future perspectives. Applied Thermal Engineering, 266, 125560.
[5] Heatpumpswatch.org (2025): 20 Jahre Feldstudien: Wärmepumpen effizient im Altbau. Dostępne pod adresem: https://heatpumpswatch.org/de/20-jahre-feldstudien-waermepumpen-effizient-im-altbau/ [dostęp: 25.11.2025].
[6] Innovation4e (24.02.2021): Muss ein Haus saniert werden, damit eine Wärmepumpe installiert werden kann? Innovation4e Blog. Dostępne pod adresem: https://blog.innovation4e.de/2021/02/24/muss-ein-haus-saniert-werden-damit-eine-waermepumpe-installieren-kann/ [dostęp: 16.11.2025].
[7] Childs, L., Bennett, G., Watson, S., Wilson, G. (2025): Predicting the heat pump readiness of existing heating systems in the UK using diagnostic boiler data. Building Services Engineering Research & Technology, 46(2), 157–175. DOI: 10.1177/01436244241306591.
[8] Gibb, D., Rosenow, J., Lowes, R., Hewitt, N. J. (2023): Coming in from the cold: Heat pump efficiency at low temperatures. Joule, 7(9), 1939–1942. DOI: 10.1016/j.joule.2023.08.005.
[9] Shen, Bo i in. (2017): Finalize field testing of cold climate heat pump (CCHP) based on tandem vapor injection compressors. Nr ORNL/TM-2017/176. Oak Ridge National Laboratory (ORNL), Building Technologies Research and Integration Center (BTRIC), Oak Ridge, TN (USA).
[10] Bundesverband Wärmepumpe (BWP) e.V. (2021): BWP-Leitfaden Schall: Rechtssichere und akzeptierte Aufstellung von Luft/Wasser-Wärmepumpen. Berlin.
[11] Reichl, C. (red.) (2021): Acoustic Signatures of Heat Pumps (raport nr HPT-AN51-1). AIT Austrian Institute of Technology GmbH, Annex 51.
[12] Vaillant Polska (2025): Ceny energii elektrycznej i gazu w 2025 roku. Dostępne pod adresem: https://www.vaillant.pl/klienci-indywidualni/porady-i-wiedza/ceny-gazu-i-energii/ [dostęp: 02.09.2026].
[13] kb.pl (2026): Porównanie cen gazu grzewczego w 2026 nie pozostawia złudzeń. To rozwiązanie opłaca się najbardziej. Dostępne pod adresem: https://kb.pl/aktualnosci/ogrzewanie/ceny-gazu-do-ogrzewania-2026/ [dostęp: 02.09.2026].
[14] rp.pl (2022): Ceny prądu i gazu w 2022. Gigantyczna podwyżka rachunków. Dostępne pod adresem: https://pieniadze.rp.pl/budzet-rodzinny/art19208991-ceny-pradu-i-gazu-w-2022-gigantyczna-podwyzka-rachunkow [dostęp: 02.09.2026].
[15] WoleBio.pl (2023): Pellet drzewny, cena sezonu 2021–2023. Dostępne pod adresem: https://wolebio.pl/blog/wolebio-pl-pellet-drzewny-cena-sezonu-2021-2023 [dostęp: 02.09.2026].
[16] oplaca.pl (2026): Historia cen prądu w Polsce, 8 lat danych. Dostępne pod adresem: https://oplaca.pl/cena-pradu/historia [dostęp: 02.09.2026].
[17] Heatpumpswatch.org (2025): 20 Jahre Feldstudien: Wärmepumpen effizient im Altbau. Dostępne pod adresem: https://heatpumpswatch.org/de/20-jahre-feldstudien-waermepumpen-effizient-im-altbau/ [dostęp: 25.11.2025].
[18] Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE) (2025): Nowe wskaźniki emisyjności dla energii elektrycznej za 2024 r. Dostępne pod adresem: https://www.kobize.pl/pl/article/aktualnosci-2025/id/3118/nowe-wskazniki-emisyjnosci-dla-energii-elektrycznej-za-2024-r [dostęp: 02.09.2026].
[19] reco.com.pl (2025): Wskaźniki emisji KOBiZE 2025, kompletny przewodnik po aktualnych wartościach i zmianach w raportowaniu (na podstawie danych KOBiZE). Dostępne pod adresem: https://reco.com.pl/wskazniki-emisji-kobize-2025-kompletny-przewodnik-po-aktualnych-wartosciach-i-zmianach-w-raportowaniu/ [dostęp: 02.09.2026].
[20] Bati Etude Observatoire (b.d.): Observatoire [portal internetowy]. Dostępne pod adresem: https://www.batietude.com/observatoire.php [dostęp: 16.11.2025].
[21] LCR290 European Partnership (b.d.): LCR290.eu [portal internetowy]. Dostępne pod adresem: https://lcr290.eu/ [dostęp: 16.11.2025].
[22] Heatpumpswatch.org (2025): 20 Jahre Feldstudien: Wärmepumpen effizient im Altbau. Dostępne pod adresem: https://heatpumpswatch.org/de/20-jahre-feldstudien-waermepumpen-effizient-im-altbau/ [dostęp: 25.11.2025].
Blog Marka Miary: Seria w 18 częściach – „POMPY CIEPŁA: ODPOWIEDZI NA NURTUJĄCE CIĘ PYTANIA” część 5.
Efektywność a wiek budynku: pompy ciepła w budynkach od 1826 roku do współczesności
Autor: dr inż. Marek Miara. Oryginał opublikowany 25.11.2025 (niem.); wersja polska: 08.09.2026.
Analiza pomp ciepła w budynkach istniejących okazała się zadaniem bardzo obiecującym. Wartości średnie wskazywały wprawdzie pewien kierunek, ale dopiero dokładne przyjrzenie się poszczególnym instalacjom ujawniło, które z nich kryją w sobie duży potencjał, a które potencjalne pułapki. Dlatego w artykule szczegółowo przeanalizujemy sześć domów, od zabytkowego budynku z 1826 roku po obiekt z 1995 roku. Główny wniosek można zdradzić już na początku: o wysokiej efektywności nie decyduje wiek budynku, lecz kompetentne zaprojektowanie i prawidłowa instalacja całego systemu grzewczego, w szczególności hydrauliki.

W pierwszej części artykułu wszystkie domy poddamy jednostkowej analizie i ocenie, aby pokazać ich charakterystykę oraz związane z tym specyficzne wyzwania. W podsumowaniu przedstawimy natomiast generalne wnioski dotyczące ogółu budynków starszych z instalacjami pomp ciepła.
W ramach projektu badawczego „WP-QS im Bestand” przeprowadzonego w niemieckim instytucie Fraunhofer ISE zbadano 77 instalacji pomp ciepła w budynkach istniejących. W naszej analizie skoncentrujemy się na sześciu wybranych obiektach, które odzwierciedlały reprezentatywne spektrum różnych warunków ramowych i charakterystyk pracy. Szczegółową analizę wszystkich zbadanych obiektów można znaleźć w raporcie końcowym projektu.[1] Efektywność wybranych instalacji leżała zarówno poniżej, jak i powyżej średnich wartości efektywności instalacji pomp ciepła ze wspomnianego projektu.
Cztery z opisywanych instalacji były obsługiwane przez pompę ciepła typu powietrze-woda i dwie przez gruntową pompę ciepła z sondami gruntowymi. Budynki powstały w różnym czasie: od 1826 do 1995 roku i charakteryzowały się różnym poziomem modernizacji energetycznej. Wielkość zapotrzebowania na ciepło w każdym z nich ustalono w wyniku indywidualnych pomiarów zużycia energii cieplnej, są to więc wartości rzeczywiste, a nie obliczeniowe. Szczególną uwagę poświęcimy osiąganym w tych budynkach rocznym współczynnikom efektywności (SPF) pomp ciepła, temperaturze systemów grzewczych, a także hydraulicznym i regulacyjnym charakterystykom poszczególnych instalacji.
Słaby standard energetyczny, dobra efektywność

Instalacja o oznaczeniu ID 541 znajdowała się w budynku z 1950 roku o powierzchni ogrzewanej 120 m². Stan energetyczny budynku należało ocenić jako słaby: w przeszłości wymieniono jedynie okna, podczas gdy pozostałe elementy pozostały w stanie pierwotnym.
Mimo dużego zapotrzebowania energetycznego budynku, na poziomie 145 kWh/m2 rocznie, pompa ciepła typu powietrze-woda współpracująca z instalacją grzejnikową osiągnęła wysoki roczny współczynnik efektywności (SPF) wynoszący 3,5. Jednym z powodów tak dobrego wyniku była stosunkowo wysoka wartość współczynnika COP (ang. Coefficient of Performance) tej konkretnej pompy ciepła. Dla punktu pomiarowego A2/W35 wynosiła ona 4,3, co wskazywało na efektywną pompę ciepła. Dom był wyposażony w hybrydowy system grzewczy, przy czym dodatkowe źródło ciepła w postaci kotła gazowego nie miało istotnego wpływu na pracę pompy ciepła.
Średnia temperatura obiegu grzewczego wyniosła 42 stopnie Celsjusza, maksymalna 59 stopni Celsjusza. Tym samym instalacja ta należała do systemów o raczej wysokich wartościach temperatury wśród wszystkich badanych budynków. Wynikało to ze słabego stanu energetycznego budynku.
Wysokie zużycie energii cieplnej w budynku (145 kWh/m2 rocznie) to również pokłosie jego słabej izolacji termicznej. Udział ciepłej wody użytkowej wynosił 14 procent całkowitego zapotrzebowania na energię cieplną, co jest wartością typową dla tego typu domów jednorodzinnych.
Wnioski: Mimo wysokiej temperatury systemu grzewczego instalacja osiągnęła dobrą efektywność. Przykład ten pokazuje, że nawet w niezmodernizowanych starych budynkach, wymagających wysokiej temperatury układu grzewczego, możliwe jest osiągnięcie dobrych rocznych współczynników efektywności, które gwarantują opłacalność ekonomiczną takich instalacji.
Dobry standard energetyczny, przeciętna efektywność

Instalacja ID 546 pracowała w budynku z 1987 roku o powierzchni ogrzewanej 165 m². Szczegółowe dane o przeprowadzonych w nim pracach modernizacyjnych nie były dostępne, jednak niskie zużycie energii pozwalało wnioskować o dobrym standardzie energetycznym budynku.
Pompa ciepła powietrze-woda współpracowała z instalacją grzejnikową i osiągnęła roczny współczynnik efektywności (SPF) na poziomie 3,3. Warto przy tym zaznaczyć, że pompa charakteryzowała się stosunkowo niskim na tle pozostałych instalacji współczynnikiem COP w punkcie A2/W35, wynoszącym 3,7 (dla porównania: w odcinku 3 przeanalizowano wartości COP dostępnych obecnie na rynku pomp ciepła).
Instalacja ta, ze średnią temperaturą obiegu grzewczego 33 stopnie Celsjusza i maksymalną 47 stopni Celsjusza, wykazywała stosunkowo niskie wartości temperatury na tle wszystkich badanych instalacji pomp ciepła powietrze-woda, co powinno umożliwić w normalnych warunkach jej efektywną pracę.
Przy zapotrzebowaniu na ciepło na poziomie zaledwie 53 kWh/m2 rocznie instalacja osiągnęła najniższe zużycie energii cieplnej spośród wszystkich sześciu badanych obiektów. Udział ciepłej wody użytkowej był relatywnie wysoki i wynosił 22%, co jest typowe przy niskim zapotrzebowaniu na ogrzewanie pomieszczeń.
Wnioski: Mimo dobrego stanu energetycznego budynku i niskiej temperatury pracy obiegu grzewczego efektywność instalacji wyniosła jedynie 3,3. Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest to, że sama pompa ciepła, w porównaniu z nowszymi modelami, miała niższą podstawową efektywność, widoczną w wartościach COP.
Wysoka temperatura obiegu grzewczego

Instalacja ID 514 pracowała w budynku z 1995 roku charakteryzującym się dobrym pierwotnym stanem energetycznym, dodatkowo poprawionym przez niewielkie prace termomodernizacyjne. Budynek z powierzchnią ogrzewaną 170 m² reprezentował typowy dom jednorodzinny z lat 90. XX wieku.
Zapotrzebowanie na ciepło pokrywała pompa ciepła typu powietrze-woda współpracująca z instalacją grzejnikową i zbiornikiem ciepła typu kombi (połączenie zbiornika buforowego ze zbiornikiem na ciepłą wodę użytkową). Osiągnęła ona roczny współczynnik efektywności (SPF) na poziomie 3,0. Wobec stosunkowo wysokich wartości temperatury w obiegu grzewczym stanowiło to wprawdzie solidny wynik, ale jednocześnie był on wyraźnie poniżej wartości średniej osiągniętej dla całej grupy badanych instalacji (SPF średnio 3,4).
Zwracał uwagę fakt, że instalacja ta, mimo iż budynek był najmłodszy spośród sześciu wybranych obiektów i wszystkich obiektów z projektu Fraunhofer ISE, wykazywała najwyższe średnie (47 stopni Celsjusza) i maksymalne (64 stopnie Celsjusza) wartości temperatury obiegu grzewczego. Krzywa grzewcza była ustawiona bardzo wysoko i płasko, co oznaczało, że zarówno przy temperaturze zewnętrznej 5 stopni Celsjusza, jak i 15 stopni Celsjusza stosowane były niemal identyczne i do tego zbyt wysokie wartości temperatury zasilania.
Zużycie energii cieplnej przed montażem pompy ciepła wynosiło 144 kWh/m2 rocznie. Po instalacji pompy ciepła zmierzono jednak znacznie niższe jej zużycie, na poziomie 70 kWh/m2 rocznie, i to łącznie z przygotowaniem ciepłej wody użytkowej. Grzałka elektryczna nie była wykorzystywana w okresie pomiarowym.
Wnioski: Wysokie wartości temperatury obiegu grzewczego nie pasowały do niskiego zapotrzebowania na energię grzewczą tego budynku. Po optymalizacji krzywej grzewczej oraz ewentualnym zastosowaniu grzejników niskotemperaturowych możliwe jest osiągnięcie znacząco wyższej efektywności.
Bardzo dobra efektywność w starym domu

Instalacja ID 571, w budynku z 1875 roku, reprezentowała jeden z najstarszych obiektów. Był to budynek o ponadprzeciętnej powierzchni ogrzewanej – wielkości 360 m². Nie dysponowano dokładnymi danymi o konkretnych pracach modernizacyjnych, jednak stan wizualny wskazywał na jedynie ich niewielki zakres.
Pompa ciepła typu powietrze-woda współpracująca z instalacją grzejnikową osiągnęła w tym budynku bardzo wysoki roczny współczynnik efektywności (SPF) równy 4,0, czyli wyraźnie powyżej średniej 3,4 dla wszystkich zbadanych w projekcie pomp ciepła tego samego typu. Równie wysoka była wartość współczynnika COP tej pompy ciepła w punkcie A2/W35, wynosząca 4,4, co wskazywało na wysoce efektywne urządzenie pracujące w korzystnych warunkach.
Ze średnią temperaturą obiegu grzewczego 36 stopni Celsjusza i maksymalną 57 stopni Celsjusza instalacja mieściła się w zakresie temperaturowym niskim do średniego, co było godne uwagi w przypadku niezmodernizowanego budynku z XIX wieku i wskazywało na grzejniki o dużej powierzchni wymiany ciepła.
Zużycie energii cieplnej wynosiło 110 kWh/m2 rocznie, co dla budynku w tym wieku i z niewielkim zakresem modernizacji należało uznać za wartość raczej niską. Głębsza analiza wykazała skomplikowane prowadzenie rur hydraulicznych wokół zasobnika ciepła, z częściowo błędnymi przepływami wynikającymi z wadliwie wykonanej hydrauliki instalacji.
Wnioski: Mimo niedoskonałości hydraulicznych instalacja osiągnęła znakomite wartości efektywności dzięki wysokiej jakości pompie ciepła i korzystnym wartościom temperatury systemu grzewczego. Przykład ten przekonuje, że nawet w zabytkowych, w dużej mierze niezmodernizowanych budynkach można osiągnąć bardzo dobre roczne współczynniki efektywności pomp ciepła.
Wysoki potencjał efektywności gruntowych pomp ciepła

Instalacja ID 569 znajdowała się w najstarszym z przedstawionych budynków, pochodzącym z 1826 roku. Powierzchnia ogrzewana wynosiła 240 m². Po przeprowadzeniu kompleksowej modernizacji budynek odpowiadał przeciętnemu standardowi energetycznemu.
Gruntowa pompa ciepła z sondami gruntowymi współpracowała z mieszanym systemem rozprowadzenia ciepła, złożonym z grzejników i ogrzewania podłogowego. Z rocznym współczynnikiem efektywności (SPF) na poziomie 5,1 instalacja ta osiągnęła najwyższą wartość tego współczynnika spośród wszystkich sześciu badanych obiektów. Dodatkowo zainstalowany był kocioł na pellet, który jednak nie miał żadnego wpływu na pracę systemu. Udział pompy ciepła w pokryciu zapotrzebowania cieplnego wynosił niemal 100%.
Instalacja pracowała przy najniższej średniej temperaturze obiegu grzewczego spośród sześciu analizowanych systemów, wynoszącej 32 stopnie Celsjusza. Temperatura maksymalna wynosiła 60 stopni Celsjusza. Te zróżnicowane poziomy temperatury wynikały z połączenia ogrzewania podłogowego oraz grzejników, a pracę z tak niskimi parametrami temperaturowymi umożliwiła przeprowadzona termomodernizacja. Zużycie energii cieplnej w budynku na poziomie 95 kWh/m2 rocznie mieściło się w umiarkowanym zakresie.
Wnioski: Instalacja ta dobitnie pokazuje, jaki wysoki potencjał efektywności mają gruntowe pompy ciepła w zmodernizowanych starych budynkach o niskiej temperaturze systemu grzewczego. Potwierdził się więc w pełni potencjał tej technologii, zarówno dzięki niskim parametrom pracy, jak i wykorzystaniu bardzo dobrego dolnego źródła ciepła. Instalację dodatkowo wyposażono w kocioł na pellet, jednak praca systemu pokazała, że pompa ciepła była w stanie niemal samodzielnie pokryć obciążenie cieplne, przez co funkcja kotła na pellet jako rezerwy stała się w zasadzie zbędna.
Błędy montażowe obniżają efektywność systemu

Instalacja ID 573 była zamontowana w budynku z 1850 roku o powierzchni ogrzewanej 205 m². Po przeprowadzonych pracach termomodernizacyjnych budynek odpowiadał przeciętnemu standardowi energetycznemu. Dodatkowo zainstalowane były kolektory słoneczne.
Gruntowa pompa ciepła z sondami gruntowymi zasilała instalację grzejnikową i osiągnęła roczny współczynnik efektywności (SPF) na poziomie 3,8. Dla pomp ciepła gruntowych jest to wartość raczej umiarkowana, co w tym przypadku wynikało ze stwierdzonych błędów w instalacji hydraulicznej.
Średnia temperatura obiegu grzewczego wyniosła 42 stopnie Celsjusza, a maksymalna 51 stopni Celsjusza. Mimo wykorzystania gruntowego źródła ciepła wartości temperatury obiegu grzewczego mieściły się więc w zakresie średnim do wysokiego, co ograniczało efektywność instalacji, a zużycie energii cieplnej na poziomie 104 kWh/m2 rocznie było wartością średnią.
Budynek ten charakteryzował się bardzo skomplikowaną i częściowo błędnie wykonaną instalacją hydrauliczną. Na przykład przyłącza zostały zamienione miejscami przy podłączeniu do bufora, co prowadziło do dużego spadku temperatury (przy jego równoległym wpięciu do systemu grzewczego).
Wnioski: Błędy hydrauliczne wyraźnie obniżyły efektywność systemu, co dobrze widać w porównaniu z instalacją opisaną wcześniej. Ten przykład uwidocznił, jak duże znaczenie dla ogólnej efektywności systemu z pompą ciepła ma staranne zaplanowanie hydrauliki i kompetentny montaż.
Podsumowanie i wnioski
Analiza sześciu wybranych instalacji dostarczyła istotnych wniosków dotyczących pracy pomp ciepła w budynkach istniejących:
- Potencjał efektywności nie zależy od wieku budynku. Zbadane instalacje dowiodły, że pompy ciepła mogą osiągać wysokie roczne współczynniki efektywności również w budynkach zabytkowych. Zakres obejmował obiekty powstałe w latach od 1826 do 1995, przy czym nie stwierdzono bezpośredniej korelacji między wiekiem budynku a efektywnością. Decydujące znaczenie miały natomiast wartości temperatury systemu grzewczego i sposób zaprojektowania hydrauliki.
- Niska temperatura w systemie odgrywa istotną rolę. Instalacje o najniższych wartościach temperatury obiegu grzewczego (ID 569: 32 stopnie Celsjusza, ID 546: 33 stopnie Celsjusza, ID 571: 36 stopni Celsjusza) osiągnęły najlepszą efektywność. Tak niskie wartości temperatury mogą wynikać z kilku czynników: przewymiarowania pierwotnej instalacji rozprowadzającej ciepło, wymiany tradycyjnych grzejników na grzejniki niskotemperaturowe, modernizacji energetycznej lub kombinacji tych działań. Analiza pokazała, że przy odpowiednim zaprojektowaniu całego systemu także w budynkach bez lub tylko z częściową termomodernizacją można osiągnąć niską temperaturę w obiegu grzewczym.
- Gruntowe pompy ciepła mają przewagę. Obie analizowane gruntowe pompy ciepła, z wartościami SPF na poziomie 5,1 (ID 569) i 3,8 (ID 573), osiągnęły średnio wyraźnie wyższą efektywność niż pompy ciepła powietrze-woda (od 3,0 do 4,0). Potwierdziło to zasadniczą przewagę efektywnościową gruntowych źródeł ciepła, choć instalacja o numerze 573 pokazała, że błędy hydrauliczne mogą tę przewagę wyraźnie ograniczyć.
- Hydraulika ma kluczowe znaczenie. Instalacje 571, a zwłaszcza 573, pokazały, jak bardzo błędy w projektowaniu i wykonaniu hydrauliki mogą pogorszyć efektywność systemu. Skomplikowane prowadzenie rur, błędne przepływy czy zamienione przyłącza wyraźnie obniżyły osiągalny roczny współczynnik efektywności. Dlatego staranne projektowanie hydrauliki i zapewnienie jak najwyższej jakości montażu są tak istotne.
- Wykorzystanie grzałki elektrycznej jest znikome. W czterech z sześciu analizowanych instalacji grzałka elektryczna w ogóle nie była wykorzystywana albo tylko w minimalnym stopniu (poniżej 2 procent). Pokazało to, że nawet w starych budynkach bez termomodernizacji, o wyższej temperaturze systemu grzewczego, możliwa jest praca w dużej mierze monoenergetyczna, choć trzeba pamiętać, że okres pomiarowy był stosunkowo łagodny, jeśli chodzi o temperatury zewnętrzne.
- Kompleksowa termomodernizacja często nie jest konieczna. Wyniki zrelatywizowały często wyrażane przekonanie, że pompy ciepła w budynkach istniejących bezwzględnie wymagają ich uprzedniej kompleksowej termomodernizacji. Instalacja 541 (niezmodernizowany budynek z 1950 roku) oraz instalacja 571 (niemal niezmodernizowany budynek z 1875 roku) osiągnęły dobre roczne współczynniki efektywności, odpowiednio SPF 3,5 i 4,0. Decydujące znaczenie miało w tych przypadkach zaprojektowanie całego systemu pod kątem dopasowanych, choć niekoniecznie bardzo niskich wartości temperatury systemu grzewczego.
Przedstawione wyniki pomiarów terenowych jednoznacznie wskazują na duży potencjał technologii pomp ciepła w budynkach istniejących. Jednocześnie przekonują one, że prawidłowe projektowanie, dobór i montaż mają decydujące znaczenie dla osiągnięcia wysokiej efektywności układów grzewczych.
Najważniejsze przesłania:
- Efektywność pompy ciepła w budynku istniejącym nie zależy od wieku budynku, a raczej od dobrego zaprojektowania i prawidłowej instalacji.
- Nawet przy wysokiej temperaturze zasilania można osiągnąć dobrą efektywność. W starszych budynkach, jedynie z częściową termomodernizacją lub nawet bez niej, pompa ciepła również może pracować efektywnie, zapewniając ekonomiczną opłacalność.
- Dobry standard budynku i niska temperatura systemu grzewczego nie gwarantują najwyższej efektywności. Wśród dostępnych na rynku modeli pomp ciepła można zaobserwować duże zróżnicowanie efektywności mierzonej w laboratorium (współczynnika COP), co ma znaczący wpływ na efektywność osiąganą w rzeczywistych warunkach działania.
- Wysoka temperatura obiegu grzewczego czasem nie pasuje do faktycznego, niskiego zapotrzebowania budynku na ciepło. W takich przypadkach optymalizacja krzywej grzewczej, a czasem także zastosowanie grzejników niskotemperaturowych mogą znacząco zwiększyć efektywność.
- Nawet przy drobnych usterkach hydraulicznych stary, zabytkowy budynek może osiągnąć znakomitą efektywność, jeśli zastosuje się w nim wysokiej jakości pompę ciepła i zapewni niską temperaturę systemu grzewczego.
- Gruntowa pompa ciepła w zmodernizowanym starym budynku może osiągnąć wysoką efektywność i uczynić dodatkowe źródło ciepła, na przykład kocioł na pellet lub gaz ziemny, całkowicie zbędnym.
- Błędy hydrauliczne wyraźnie obniżają efektywność i uwidaczniają kluczowe znaczenie starannego projektu oraz fachowego montażu.
Źródła:
[1] Günther, D. i in. (2025): WP-QS im Bestand: Entwicklung optimierter Versorgungskonzepte und nachhaltiger Qualitätssicherungsmaßnahmen für Wärmepumpen im EFH-Bestand. Fraunhofer-Institut für Solare Energiesysteme ISE, Freiburg, raport końcowy, październik 2025.
Blog Marka Miary: Seria w 18 częściach – „POMPY CIEPŁA: ODPOWIEDZI NA NURTUJĄCE CIĘ PYTANIA” część 6.
Pompy ciepła w budynkach wielorodzinnych: klucz do miejskiej dekarbonizacji
Autor: dr inż. Marek Miara. Oryginał opublikowany 01.12.2025 (niem.); wersja polska: 16.09.2026.

Dekarbonizacja naszych miast to jedno z kluczowych wyzwań naszych czasów. Aby osiągnąć cele klimatyczne i zakończyć zależność od paliw kopalnych, musimy fundamentalnie zmienić sposób, w jaki ogrzewamy nasze budynki.[1] W gęsto zabudowanych miastach rozwiązania indywidualne sprawdzają się jedynie tam, gdzie starcza na nie miejsca, co stanowi dla transformacji ciepłownictwa szczególne wyzwanie. Miejska transformacja ciepłownictwa oferuje jednak już dziś wiele przykładów udanego wdrożenia.
Miejskie wyzwanie
Gęsta zabudowa, różnorodne typy budynków, skomplikowane stosunki własnościowe oraz częściowo ograniczone miejsce dla źródeł ciepła sprawiają, że dekarbonizacja zaopatrzenia w ciepło w zabudowie miejskiej jest wymagającym zadaniem. Do tego dochodzi fakt, że większość budynków w miastach jest starszej daty. Statystycznie ujmując, między 52 a 60 procent budynków wielorodzinnych w Europie wybudowano przed 1970 rokiem, a więc na długo przed pierwszymi standardami energetycznymi.[2]
Jednocześnie sektor mieszkaniowy odgrywa znaczącą rolę w zapotrzebowaniu na energię. Średnio, w Europie, na budynki przypada około 40 procent całkowitego zużycia energii i 36 procent emisji CO2.[3] Skuteczna dekarbonizacja miast jest więc nie do pomyślenia bez transformacji zaopatrzenia w ciepło znajdujących się w miastach budynków.
Dobrą informacją jest to, że rozwiązania technologiczne dla budynków wielorodzinnych oparte na pompach ciepła już istnieją. Nie chodzi więc już o pytanie „czy”, lecz o to „jak”. Inaczej mówiąc, o wybór odpowiedniego rozwiązania pasującego do konkretnego budynku lub ich grupy.
Kluczową rolę dla skutecznego wdrożenia transformacji ciepłownictwa w miastach odgrywa gminne planowanie energetyczne. W Polsce tę funkcję pełnią założenia do planu zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe, które na mocy Prawa energetycznego musi opracować każda gmina.[4] Dają one właścicielom budynków większą pewność co do kierunku rozwoju lokalnej infrastruktury ciepłowniczej i pozwalają skoordynować inwestycje różnych podmiotów. Takie plany stanowią podstawę optymalnego wykorzystania dostępnych źródeł ciepła oraz istniejących sieci, a tym samym przyspieszają dekarbonizację miast.
Różne typy budynków − różne rozwiązania
W miastach można zasadniczo wyróżnić trzy typy budynków, dla których odpowiednie są różne rozwiązania oparte na pompach ciepła.
Wolnostojące budynki jednorodzinne: w tych budynkach bardzo dobrze sprawdzają się zdecentralizowane pompy ciepła, jak opisano już w odcinkach drugim i piątym tej serii. Każdy budynek otrzymuje własną pompę ciepła, dopasowaną do jego specyficznych wymagań. W Niemczech w 2023 roku sprzedano łącznie 365 000 pomp ciepła, z czego 85 procent trafiło do budynków istniejących. To wyraźny dowód na to, że technologia znajduje zastosowanie także w starym budownictwie.[5]
Bardzo gęsta zabudowa śródmiejska: w gęsto zabudowanych centrach naszych miast rozwiązania zdecentralizowane często napotykają ograniczenia. Brakuje tu miejsca na indywidualne jednostki zewnętrzne, sondy gruntowe czy studnie głębinowe. Rozwiązaniem jest ciepło sieciowe, oparte na średnich i dużych, centralnych pompach ciepła.
Te duże pompy ciepła mogą osiągać moc rzędu kilku megawatów i wykorzystywać źródła ciepła niedostępne dla pojedynczych budynków: wodę rzeczną, oczyszczone ścieki z oczyszczalni, ciepło odpadowe z procesów przemysłowych czy głęboką geotermię. Ich wielką zaletą jest to, że jedna dobrze zaprojektowana instalacja może zaopatrywać w ciepło tysiące gospodarstw domowych bez konieczności prowadzenia prac budowlanych w każdym budynku z osobna.
Imponującym przykładem takiego rozwiązania może być 20-megawatowa pompa ciepła w Mannheim w Niemczech, która jako źródło ciepła wykorzystuje wodę z rzeki Ren i dzięki temu zaopatruje tysiące gospodarstw domowych w przyjazne dla klimatu ciepło.[6] Woda z Renu jest przy tym schładzana zaledwie o kilka stopni i ponownie odprowadzana do rzeki. To zamknięty obieg bez negatywnego wpływu na środowisko. Dzięki tej instalacji rocznie redukuje się emisję CO2 o około 10 000 ton.
Kolejnym przełomowym przykładem jest duża pompa ciepła w Stuttgarcie o mocy 7 MW, wykorzystująca jako źródło ciepła oczyszczone ścieki z oczyszczalni.[7] Ścieki mają przez cały rok temperaturę od 10 do 20 stopni Celsjusza, co czyni je idealnym, stale dostępnym źródłem ciepła. Instalacja może w przeliczeniu ogrzewać nawet do 10 000 gospodarstw domowych i pokazuje, jak inteligentnie można wykorzystać miejską infrastrukturę na potrzeby transformacji ciepłownictwa.
Rozwiązania oparte na cieple sieciowym z dużymi pompami ciepła są szczególnie odpowiednie dla gęsto zabudowanych dzielnic śródmiejskich, gdzie inwestycja w sieć ciepłowniczą jest ekonomicznie uzasadniona, a jednocześnie wykorzystanie indywidualnych rozwiązań dla poszczególnych budynków jest istotnie ograniczone. Umożliwiają one dekarbonizację nawet zabytkowych centrów miast, bez konieczności kosztownych przebudów w każdym pojedynczym budynku objętym ochroną konserwatorską.
Budynki wielorodzinne: dla tej licznej i zróżnicowanej kategorii budynków istnieje wiele rozwiązań opartych na pompach ciepła, od w pełni centralnych po zdecentralizowane koncepcje.
Budynki wielorodzinne: różnorodność rozwiązań
Budynki wielorodzinne stanowią znaczną część miejskiego zasobu budowlanego: w budynkach tego typu mieszka 48 procent ludności Europy.[8] Ich skuteczna dekarbonizacja ma więc kluczowe znaczenie dla powodzenia miejskiej transformacji ciepłownictwa.
Istnieje wiele przykładów z całej Europy, które pokazują, że pompy ciepła w budynkach wielorodzinnych sprawdzają się zarówno w nowym budownictwie, jak i w istniejącej zabudowie. Różnorodność rozwiązań jest przy tym godna uwagi i pozwala znaleźć odpowiednią odpowiedź niemal dla każdej sytuacji.
Trzy innowacyjne przykłady z praktyki
1. „St. Julien”, Genewa: pompy ciepła w budynku bez termomodernizacji

Projekt „St. Julien” w Genewie, w Szwajcarii, w przekonujący sposób dowodzi, że pompy ciepła sprawdzają się także w słabo zaizolowanych budynkach wielorodzinnych.[9] Zbudowany w 1972 roku budynek z 53 mieszkaniami (4 049 m2) wyposażono w dwie przemysłowe pompy ciepła powietrze-woda (po 156 kW każda) zamontowane na dachu budynku, bez zmian w istniejącym systemie rozprowadzenia ciepła. Mówiąc konkretnie, w nowym systemie grzewczym wykorzystywane są zainstalowane wcześniej grzejniki bez jakichkolwiek zmian. Ponieważ prace prowadzono wyłącznie na dachu oraz w kotłowni umiejscowionej w piwnicy, mieszkańcy nie musieli opuszczać swoich mieszkań na czas robót.
Pierwotnie przewidziany rezerwowy kocioł na olej opałowy okazał się zbędny i został usunięty po dwóch sezonach grzewczych. Najważniejszym wnioskiem z tej inwestycji jest to, że montaż pomp ciepła w budynkach wielorodzinnych jest nie tylko możliwy, ale i opłacalny nawet jeśli nie zostaną one poddane wcześniejszej termomodernizacji. Decydujące znaczenie ma zarówno właściwe zaplanowanie i dobór wielkości instalacji, jak i przemyślana regulacja wszystkich jej komponentów. Ważną rolę w całej realizacji odegrała też bliska i intensywna współpraca wszystkich zaangażowanych podmiotów, od projektantów i architektów, przez właścicieli i inwestorów, po lokalne władze samorządowe.
2. „Fennerstraße”, Innsbruck: mini pompy ciepła z centralnym zasilaniem

W Innsbrucku w Austrii zastosowano szczególnie innowacyjne podejście. 48 mieszkań otrzymało hybrydowy system złożony z centralnej pompy ciepła zainstalowanej na dachu, rozprowadzającej energię przy temperaturze zasilania wynoszącej zaledwie 20 stopni Celsjusza, oraz indywidualnych mini pomp ciepła o mocy 3 kW w każdym mieszkaniu, podnoszących odpowiednio tę temperaturę na potrzeby ogrzewania i ciepłej wody użytkowej.[10]
System osiąga całkowitą sezonową efektywność (SCOP) na poziomie 4,0, generując podczas pracy niski poziom hałasu − zaledwie 38 dB. Niska temperatura dystrybucji istotnie zmniejsza straty ciepła podczas cyrkulacji wody grzewczej w budynku. Decydującą zaletą tego rozwiązania jest jednak zminimalizowanie uciążliwości prac: instalację można wykonać bez konieczności wyprowadzki mieszkańców, a mini pompy ciepła współpracują bezpośrednio z istniejącymi grzejnikami.
3. „Chadwell St Mary”, Wielka Brytania: indywidualna pompa ciepła z centralnym, gruntowym źródłem ciepła

W trzech wieżowcach mieszczących 273 mieszkania zrealizowano w pełni zdecentralizowany system ze wspólnym źródłem ciepła.[11] Każde mieszkanie otrzymało własną kompaktową pompę ciepła (3-6 kW), podłączoną do wspólnego pola sond gruntowych. Sondy gruntowe przekazują temperaturę otoczenia w zakresie od -5 do 20 stopni Celsjusza do wspólnego obiegu, z którego każda pompa ciepła pobiera energię indywidualnie.
System osiąga współczynnik efektywności COP (ang. Coefficient of Performance) na poziomie 3,8 i obniża koszty energii o 40 do 50 procent, co ma szczególne znaczenie dla mieszkańców zagrożonych ubóstwem energetycznym. Prognozowana redukcja emisji CO2 wynosi ponad 70 procent. Jest to tak zwane rozwiązanie „Fifth Generation District Heating”[12] (sieci ciepłowniczych piątej generacji), które oferuje ponadto możliwość wykorzystania ciepła odpadowego oraz bezpłatnego chłodzenia pasywnego.
Systematyka zamiast pojedynczych przypadków: zrozumieć różnorodność
Te trzy zaprezentowane przykłady pokazują bardzo różne podejścia i nie jest to przypadek. Różnorodność budynków wielorodzinnych i warunków, w jakich powstają, sprawia, że konieczne jest oferowanie różnych rozwiązań. Aby uporządkować tę różnorodność, Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) opracowała systematyczną klasyfikację w ramach dwóch projektów: Annex 50[13] oraz opierającego się na nim Annex 62[14].
Rozwiązania można podzielić na pięć głównych kategorii według stopnia centralizacji systemu pomp ciepła: od w pełni centralnych systemów obsługujących cały budynek, przez podejścia łączone, aż po indywidualne rozwiązania dla każdego mieszkania, a nawet pojedynczych pomieszczeń. Zakres ten obejmuje zarówno pojedynczą centralną pompę ciepła zaopatrującą cały budynek (jak w St. Julien), przez hybrydowe systemy centralno-zdecentralizowane (jak w Innsbrucku), po w pełni zdecentralizowane koncepcje z indywidualnymi pompami ciepła w każdym mieszkaniu (jak w Chadwell St Mary).
Każda z tych kategorii rozwiązań ma swoje specyficzne zalety i wady. Systemy scentralizowane są zwykle łatwiejsze w utrzymaniu i pozwalają wykorzystać większe, bardziej efektywne pompy ciepła, ale wiążą się z wyższymi stratami dystrybucji. Systemy zdecentralizowane minimalizują straty dystrybucji i umożliwiają indywidualną kontrolę, wymagają jednak większej liczby urządzeń i mogą, w przypadku powietrznych pomp ciepła, prowadzić do problemów z hałasem. Wybór właściwego rozwiązania zależy od wielu czynników: wielkości budynku, jego standardu energetycznego, dostępnych źródeł ciepła, stosunków własnościowych oraz budżetu.
W przypadku rozwiązań centralnych coraz częściej oferowane są przez wielu dostawców rozwiązania kontenerowe. Te prefabrykowane, modułowe jednostki zawierają kompletny pod względem technicznym zestaw: pompę ciepła wraz ze sterowaniem i innymi elementami niezbędnymi do działania systemu grzewczego (jak pompy obiegowe, zawory itp.) Można je więc zainstalować szybko oraz przy niewielkim nakładzie prac budowlanych. Takie kontenery chronią urządzenia przed warunkami atmosferycznymi i skracają czas montażu na miejscu, a łączenie kolejnych modułów pozwala elastycznie zwiększać moc grzewczą całej instalacji.
Praktyczny poradnik dotyczący pomp ciepła w budynkach wielorodzinnych, opracowany przez Niemiecką Agencję Energii (dena), podkreśla znaczenie systematycznego podejścia i oferuje konkretne zalecenia dotyczące planowania, instalacji oraz eksploatacji pomp ciepła w różnych typach budynków wielorodzinnych.[15]
Wnioski: droga do miejskiej transformacji ciepłownictwa
- Najważniejsze na początek: systemy pomp ciepła w budynkach wielorodzinnych są technicznie wykonalne i coraz częściej stosowane w całej Europie oraz w innych regionach świata.
- Skuteczne wdrożenie wymaga starannego dopasowania: rozwiązania techniczne muszą być dostosowane do specyficznych cech danego budynku. To, czy najlepsze będzie rozwiązanie centralne, zdecentralizowane, monoenergetyczne czy hybrydowe, zależy od wielu czynników (wielkości budynku, standardu energetycznego, dostępnych źródeł ciepła i innych) i wymaga każdorazowego rozważenia.
- Rozwiązania techniczne istnieją praktycznie dla każdego typu budynków wielorodzinnych: różnorodność skutecznie zrealizowanych projektów pokazuje, że niemal dla każdej sytuacji istnieje odpowiednie rozwiązanie oparte na pompie ciepła. Technologia jest dojrzała i elastyczna wobec różnorodnych miejskich zastosowań w budynkach wielorodzinnych. Jednocześnie w przyszłości potrzeba więcej standaryzacji, aby przyspieszyć procesy, a tym samym obniżyć koszty.
- Szersze wdrożenie wymaga więcej niż samej techniki: należy uwzględnić bariery pozatechniczne, takie jak mechanizmy finansowania i uzyskiwania pozwoleń. Transformacja w kierunku systemów pomp ciepła w budynkach wielorodzinnych to nie tylko wyzwanie techniczne, lecz złożona transformacja społeczno-techniczna, wymagająca skoordynowanego wysiłku całego sektora budowlanego.
Przyszłość należy do budynków wielorodzinnych
W miarę jak Europa zmierza w kierunku neutralności klimatycznej, systematyczne wdrażanie pomp ciepła w budynkach wielorodzinnych będzie odgrywać coraz bardziej kluczową rolę w osiąganiu celów dekarbonizacji, przy jednoczesnym zapewnieniu komfortowych i przystępnych cenowo mieszkań dla wszystkich mieszkańców.
Miejska transformacja ciepłownictwa nie jest już odległą wizją, lecz realną możliwością, wdrażaną już dziś w licznych projektach. Różnorodność rozwiązań pozwala znaleźć odpowiednią odpowiedź niemal dla każdego budynku wielorodzinnego: od scentralizowanych dużych systemów po zdecentralizowane rozwiązania indywidualne.
Klucz do sukcesu nie leży w poszukiwaniu jednego idealnego rozwiązania, bo takie nie istnieje. Chodzi raczej o to, by zrozumieć różnorodność dostępnych opcji i znaleźć odpowiednie rozwiązanie dla każdego konkretnego budynku. Przedstawione przykłady oraz systematyczna klasyfikacja mają pomóc w nawigowaniu tą drogą.
W skrócie
Dekarbonizacja naszych miast jest wykonalna. Technologia jest dostępna, przykładów jest wiele, a doświadczenia z praktyki są zachęcające. Czego wciąż brakuje, to szerokiego zastosowania, a ono zaczyna się od świadomości, że to działa.
Najważniejsze przesłania:
- Miejska transformacja ciepłownictwa udaje się tylko wtedy, gdy gminne planowanie energetyczne celowo kieruje zastosowaniem odpowiednich technologii dla różnych typów budynków.
- W bardzo gęsto zabudowanych śródmieściach ciepło sieciowe z centralnymi dużymi pompami ciepła to najbardziej efektywne, a często jedyne praktyczne rozwiązanie dekarbonizacyjne.
- Pompy ciepła w budynkach wielorodzinnych, nowych i starych, są sprawdzone w praktyce i mają kluczowe znaczenie dla miejskiej transformacji ciepłownictwa.
- Dekarbonizacja budynków wielorodzinnych staje się łatwiejsza dzięki jasnej systematyce doboru odpowiednich, centralnych lub zdecentralizowanych rozwiązań pompowych.
- Miejska transformacja ciepłownictwa jest możliwa. Technologia już działa, brakuje jedynie jej szerokiego zastosowania.
[1] IPCC, 2023: Climate Change 2023: Synthesis Report. Contribution of Working Groups I, II and III to the Sixth Assessment Report of the Intergovernmental Panel on Climate Change [Core Writing Team, H. Lee i J. Romero (red.)]. IPCC, Genewa, Szwajcaria, s. 35-115, doi: 10.59327/IPCC/AR6-9789291691647
[2] Miara, M. (2022). Heat Pumps in Multi-Family Buildings for Space Heating and Domestic Hot Water (raport końcowy Annex 50, nr HPT-AN50-1). Technology Collaboration Programme on Heat Pumping Technologies (HPT TCP), s. 14-15.
[3] European Climate Foundation (ECF). (2022, marzec). The Building Emissions Problem. Dostępne pod adresem: https://europeanclimate.org/wp-content/uploads/2022/03/ecf-building-emissions-problem-march2022.pdf
[4] Ustawa z dnia 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne, art. 19. Tekst jednolity: Dz.U. 2024 poz. 266, Internetowy System Aktów Prawnych (ISAP). Dostępne pod adresem: https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20240000266
[5] D. Günther i in., „WP-QS im Bestand: Entwicklung optimierter Versorgungskonzepte und nachhaltiger Qualitätssicherungsmaßnahmen für Wärmepumpen im EFH-Bestand”, Fraunhofer-Institut für Solare Energiesysteme ISE, Freiburg, raport końcowy, październik 2025.
[6] Siemens Energy. (b.d.). MVV Mannheim: Großwärmepumpe für klimafreundliche Fernwärme. Dostępne pod adresem: https://www.siemens-energy.com/de/de/home/stories/mvv-mannheim.html
[7] EnBW. (b.d.). Großwärmepumpe liefert Fernwärme für 10.000 Haushalte. Dostępne pod adresem: https://www.enbw.com/presse/grosswaermepumpe-liefert-fernwaerme-fuer-10-000-haushalte.html
[8] Eurostat. (2024). Housing in Europe — interactive publication [Publikacja interaktywna]. Dostępne pod adresem: https://ec.europa.eu/eurostat/de/web/interactive-publications/housing-2024
[9] Technology Collaboration Programme on Heat Pumping Technologies (HPT TCP). (b.d.). Case studies: St. Julien, Geneva, Switzerland [strona projektu Annex 62]. Dostępne pod adresem: https://heatpumpingtechnologies.org/project62/case-studies-1/
[10] Vaillant Group. (2023). taking care Magazine 2023 (s. 60-63). Remscheid, Niemcy: Vaillant Group. Dostępne pod adresem: https://www.vaillant-group.com/newsroom/publications/2023/taking-care-magazine-2023/tcm22_d_20230419.pdf [dostęp: 30.11.2025].
[11] Kensa Contracting. (b.d.). Chadwell St Mary Ground Source Heating [studium przypadku]. Dostępne pod adresem: https://kensa.co.uk/social-housing/case-study/chadwell-st-mary-ground-source-heating [dostęp: 30.11.2025].
[12] Buffa, S., Cozzini, M., D’Antoni, M., Baratieri, M., & Fedrizzi, R. (2019). 5th generation district heating and cooling systems: A review of existing cases in Europe. Renewable and Sustainable Energy Reviews, 104, 504-522.
[13] Miara, M. (2022). Heat Pumps in Multi-Family Buildings for Space Heating and Domestic Hot Water (raport końcowy Annex 50, nr HPT-AN50-1). Technology Collaboration Programme on Heat Pumping Technologies (HPT TCP), s. 14-15.
[14] Technology Collaboration Programme on Heat Pumping Technologies (HPT TCP). (b.d.). Project 62 (dawniej Annex 62): Heat pumps for multi-family residential buildings in cities [strona projektu]. Dostępne pod adresem: https://heatpumpingtechnologies.org/project62/about/
[15] Deutsche Energie-Agentur GmbH (dena). (red.). (b.d.). Praxisleitfaden für Wärmepumpen in Mehrfamilienhäusern: Status quo. Erfahrungen. Möglichkeiten. Berlin, Niemcy: dena.

